reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
A moze Natka on naprawde zrozumial co zrobil:blink:i warto mu dac jeszcze jedna szanse...moj tez mnie kiedys zdradzil,nie powiem mialam rozne plany zeby sie odegrac, jednak szybko sie opamietalam,pozniej rozmawialismy o tym i mimo ze to byla najtrudniejsza rozmowa w moim zyciu,wiem ze akurat tego naprawde zalowal,dlatego dalam mu kolejna szanse:tak:
 
dori sama nie wiem co tu robie i to jest naprawde trudne pytanko do mnie...
niunia i nie załujesz tego że wybaczyłaś???
ja nie wybacze tego nigdy-nawet jak z nim bede..
 
natka, czas leczy rany. nie namawiam cie do niczego, ale zeby sobie poradzic ze zdrada, to pomocny bylby np psycholog. tylko tu obydwoje musicie chcec
a na moje oko, to ty nie robisz nic innego jak dajesz mu szanse. mieszkasz z nim, spedzacie razem czas. mowisz my....

niunia, a nie wypominasz mu czasem?
 
Ja mu nie wybaczylam,tylko dalam mu szanse,bo o tym co zrobil nigdy nie zapomne,nie zaluje,ze jestem z nim,nawet powiem ci ze jak sie klucimy to nie przychodzi mi do glowy mysl typu moglam go zostawic,a niestety czlowiek jest tylko czlowiekiem i czasami robi dobrze,czasami zle;-)ale to ty natka musisz wiedziec czy np nie bedzie chcial tego zrobic znowu,ja mu uwierzylam:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry