I tak zrobie,bo niby z jakiej racji,ja mam wszystko wziasc na siebie a on bedzie baki zbijalniunia, przetrzymaj go, masz racje, moze cos do niego jednak dotrze...
napewno nie,ja tez wychowywalam sie bez ojca i wiem jak mamie bylo ciezko zwiazac koniec z koncem,dopoki bede mogla sprobuje wytrzymac,bo sobie to tlumacze ze moze jeszcze do niego do konca nie dotarlo ze skonczyly sie dobre beztroskie czasy
,ale jezeli zrobi jeszcze jeden taki wyskok to bezzastanowienia pakuje walizki i tyle bedzie z tego...
Bo wiesz jestem wschodzącą gwiazdą. 

:-)