witam i ja wieczorem
Oli je mleko z cimi mini,zaraz ja wykapie i spac,a ja zabiore sie za posegregowania jej rzeczy,ciekawe czy sie zabiore??????
patrzylam na pogode i weekand ma byc cieply bez deszczu w calej Polsce
grushka na swoim doswiadczeniu bym skladalam o alimenty,mi placil na mala po ok 200 zl,ktore na nic nie starczaly i pozniej zalowalam,ze nie poszlam od razu do sadu,nie musialam sie denerwowac i prosic o grosze dla corki i pozniej walczyc o zalegle alimenty
przy alimentach ty wyliczasz ile wydajesz na dziecko,a sad bierze pod uwage ile ty wyliczylas,jakie sa zarobki ojca,np jak nie pracuje nie znaczy,ze nie dostanie alimentow,a ze wieksze,ze dostaniesz wiecej,trzeba byc konsekwentnym i walczyc o jak najwiecej dla dziecka,sad decydyje zwgledem swoich sadow
jesli masz papiery??ja bym je zeskanowala i zostawila,moze kiedys sie przydadza,wiekszosc ojcow walczy o jak najmniejsze alim,bo przeciez oni sa biedni ,choc kase maja ( moj wnosil,ze bedzie bral dziecko na weekand do siebie abym miala mniejsze wydatki na dziecko,bo wtedy dziecko bedzie jadlo,upiore mu rzeczy,kupia zabawki---tylko po pol godziny odwiedzin zazwyczaj zbieralby sie do domu,bo nie ma czasu)
tatus w tym roku byl u malej trzy razy lub dwa,ostatni w maju jak go postaszylam,ze jak nie przyjedize o zgode na dowod dla malej,wnosze papiery do sadu,a w tamtym roku moze 5 czy 7 razy
mala wie,ze jest ktos taki jak "tata"
ale na szczescie nie pamieta jak mieszkalismy razem,wynioslam sie od toksycznej rodzinki jak mala miala 15 miesiacy