witam!
jakos tu pusto
ja ostatnio tez nie mam weny. chyba ta pogoda doluje.
w piatek mialam sprawe o aliemnty. zadowolona z efektow to tak srednio jestem. przyznali mi 300 zl plus wstecz od lutego. poszlam z nim na ugode, bo nie mialam ochoty sie szarpac no i chcialam miec ta sprawe jak najszybciej za soba,bo bede mogal tez sie ubiegac o zasilek z MOPSU.
w sumie to strasznie sie zbaznil ma tej sprwie, oczywiscie sadzil, ze sedzina jest po mojej stronie, bo powiedzial mu prosto w twarz ze jest niedojrzaly i niedopowiedzialny maksymlanie.ze jak facet 27 letni moze nie pracowac, ze co on sobie myslal,jak juz wiedzial ze jestem w ciazy. ja tez dostalam, ze trzeba myslec z kim sie sypia i chce miec dziecko.to fakt niestety tu nie popislam sie odpowiedzialnoscia. ale gdyby nie moja glupota nbie byloby mojej pereleczki na swiecie. a tak mam najmilszy prezent od zycia
wszyscy mnie tez pocieszaja ze nie moge myslec, ze skrzywdzilam ja tym, ze odeszlam od jej ojca, bo z pewnoscia uloze sobie jeszcze zycia i bedzie miala jeszcze lepszego ojca niz ten bilogiczny.
ciesze sie ze jedna sprawe mam za soba, choc nie wiem czy bedzie placil.
ale pozstaje kwesta chrztu, bo kochany ojczulek domaga sie chrzestnego ze swoje strony,a ja uwazam, ze to nie jest dobry pomysl. ale nie wiem czy uda mi sie z nim dogadac. a jak nie to co?
ale mnie dzis ta pogoda zdolowala

ehhh