To fajnie ze poszlo ugodow
by tylko placil i bedzie ok.
Moj to proponowal ze jak chce gdzies wyjsc sobie to moge mu dziecko podrzucac.Miala wtedy zaledwie 3 tygodnie.A jak zapytalam czy gotow bylby tak ok 5 godzin posiedziec w piatek wieczor(oczywiscie podpuszałam bo nie zamierzalam mu jej dawac) to odpowiedzial ze zostawi matce swojej a sam z kumplami na piwo wyskoczy
I jeszcze bezczelny nie wstydzil sie mi tego powiedziec.
W sadzie tez oczywiscie bylam okrutna ktora nie wpuszcza go do mieszkania i nie pokazuje dziecka.A nawet adresu naszego nie znal.
Na szczescie wtracil sie moj adwokat ze to nie sprawa o kontakty z dzieckiem i sedzina racje przyznala.Ale i tak wyszlam na tą okrutną.
Zapowiadal ze wniesie o widzenia sie z dzieckiem bo mu utrudniam,rzekomo stoi pod drzwiami a ja go wpuszczac nie chce i udaje ze mnie w domu nie ma.A do tej pory od zapowiadania tego nie zadzwonil i nie zapytal o corke nie mowiac juz o odwiedzinach.Zadzwonil tylko raz z pretensjami ze komornik za duzo kasy od niego bierze,o dziecko nie zapytal.
Ale mi to jest na ręke
Lulka,zapamietaj sobie powiedzenie NA CUDZEJ KRZYWDZIE SZCZESCIA NIE ZBUDUJESZ.
To tyle na twoj temat.Powodzenia.
Moj to proponowal ze jak chce gdzies wyjsc sobie to moge mu dziecko podrzucac.Miala wtedy zaledwie 3 tygodnie.A jak zapytalam czy gotow bylby tak ok 5 godzin posiedziec w piatek wieczor(oczywiscie podpuszałam bo nie zamierzalam mu jej dawac) to odpowiedzial ze zostawi matce swojej a sam z kumplami na piwo wyskoczy
I jeszcze bezczelny nie wstydzil sie mi tego powiedziec.W sadzie tez oczywiscie bylam okrutna ktora nie wpuszcza go do mieszkania i nie pokazuje dziecka.A nawet adresu naszego nie znal.
Na szczescie wtracil sie moj adwokat ze to nie sprawa o kontakty z dzieckiem i sedzina racje przyznala.Ale i tak wyszlam na tą okrutną.
Zapowiadal ze wniesie o widzenia sie z dzieckiem bo mu utrudniam,rzekomo stoi pod drzwiami a ja go wpuszczac nie chce i udaje ze mnie w domu nie ma.A do tej pory od zapowiadania tego nie zadzwonil i nie zapytal o corke nie mowiac juz o odwiedzinach.Zadzwonil tylko raz z pretensjami ze komornik za duzo kasy od niego bierze,o dziecko nie zapytal.
Ale mi to jest na ręke
Lulka,zapamietaj sobie powiedzenie NA CUDZEJ KRZYWDZIE SZCZESCIA NIE ZBUDUJESZ.
To tyle na twoj temat.Powodzenia.
dziewczyna potrzebuje wsparcia psychicznego a ty jak zwykle swoje madrosci wypisujesz. Jak taka idealna jestes dlaczego Ciebie facet zostawil,nie widzialas co z niego za typ??? pomysl dwa razy za nim cos napiszesz...;-)