Aga staram sie jak moge nie dac sprowokowac ale czasem juz na prawde nerwy puszczaja
na szczescie tak jak mowisz niedlugo bede miec dzieciatko i bedzie mogl mnie cmoknac w nosek 

jaimis a no tak to wlasnie zawsze jest jak cos chcemy to nie ma a jak juz jest to za pozno

ja lece zaraz do gina
strasznie mnie juz bola pachwiny i dol brzucha zobaczymy co powie moj mlody przystojny pan doktor 

na szczescie tak jak mowisz niedlugo bede miec dzieciatko i bedzie mogl mnie cmoknac w nosek 

jaimis a no tak to wlasnie zawsze jest jak cos chcemy to nie ma a jak juz jest to za pozno


ja lece zaraz do gina
strasznie mnie juz bola pachwiny i dol brzucha zobaczymy co powie moj mlody przystojny pan doktor 



), porobi chwile do niego durne miny i wsio. Jak go przez moment zostawiam z nim sam na sam to nawet nie zagada, tylko patrzą na siebie (Filip ma już teraz do niego bardzo duży dystans, jak do obcego). Ile razy padały głupie teksty, że on weźmie Filipa i wychowa sam jak mi tak ciężko (bo same wiecie, ze to wcale nie tak lekko dźwigać na barkach podwójne rodzicielstwo, pracę, dom - czasami można zwariować), tak teraz już zamilkł w tym temacie. Konsekwentnie mu powtarzam, że on nie potrafi sie nim zająć, co raz podam jakis przykład i przynjamniej pod tym względem mam spokój. Będzie dorosły to sam zdecyduje o tym jakie chce mieć stosunki z "ojcem".
A skoro pachwiny bolą tzn., że to już tuż tuż :-)