martttika
Fanka BB :)
No jednak przyjechał ;/ Cięzko go jednak nazwać ojcem skoro wpada raz w tygodniu na godzinkę i jedzie do domu, bo on przecież musi odpocząć... No, ale ja to nie jestem zmęczona. Wkurza mnie to i chyba powinnam przestać to tolerować i zrobić z tym porządek, bo nie widzę siebie w tym wszystkim ;/ A najgorsze jest, że mały się cieszy jak go widzi! Aż mi serce dziś zabolało jak Filip dumnie pokazywał mu jaki już jest duży, a on nawet na niego nie spojrzał!!!! ten mały człowieczek leci do niego jak szalony, a ten kretyn zdaje się mieć to gdzieś! Dziewczyny, kuź**, dość!!

