hejka
raczkowa, ja tak jak już pisałam, szczepiłam na rota, bo znam kilka przypadków maluchów,które z odwodnione do granic możliwości trafiły do szpitala i skończyło się na dożylnych antybiotykach....i jeszcze raz powtarzam- żadna szczepionka nie daje 100% gwarancji nie zachorowania,
jedynie łagodzi objawy i skutki jeżeli zachorujesz
emilka , ładną wagę ma Liwia

moja młoda przy urodzeniu miała 3040g a po miesiącu 3500 więc żadne halo
mozi, dobra kniga, czytała kiedyś

teraz czytam Ukłon w stronę cienia Nepomuckiej, konczę ostatnią część; oj te choróbska...zdrówka dla Was:-)
ola, może to tylko tak na początek nic nie wiecie a później się rozkręci
Marrtitka, gartulacje dla Fifiego idumnej mamusi:-)
młoda śpi a ja się szykuję do kolacji
zrobiłysmy rajd z dziadkami po sklepach, Młoda dostała nowy fotelik do samochodu
