reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Szpital to dla mnie straszne slowo,po porodzie bylam 6 dni w szpitalu,gdy Karol mial 2 miesiadze bylismy 2 tygodnie,a ostatnio w lutym kolejny tydzien,tragedia ale jak nie ma wyjscia to trzeba wytszymac.
 
reklama
Agutka to ja jestem stare pruchno przy tobie:-),ja w marcu tego roku skonczylam 26.

Uważaj,żebyś się nie pokruszyła. :-p A którego dokładnie? ;-)

Szpital to dla mnie straszne slowo,po porodzie bylam 6 dni w szpitalu,gdy Karol mial 2 miesiadze bylismy 2 tygodnie,a ostatnio w lutym kolejny tydzien,tragedia ale jak nie ma wyjscia to trzeba wytszymac.

O masakra,to się nabyliście faktycznie. :-( Zuzia urodziła się w sobotę,a we czwartek wyszłyśmy do domu,bo Malusia załapała tę żółtaczkę noworodkową. :-(
A Twojemu synkowi co się działo,że musieliście tak często bywać w szpitalu? :-(

W ogóle widzę,że Karolek ma dziś 100dniówkę! Super! Zdróweczko (sokiem truskawkowym!) ! :-)
 
ja urodzilam w srode o 23
wyszlam w piatek 13
wrocilam na kontrol w poniedz 8 rano
a na naswietlania na zoltaczke
pon 14 godz do sroda 18
i tyle ola w szpitalu byla
i dobrze

majus jestem ten sam rocznik
tylko ja styczen

zdrobilam sobie fotke sama
jaki mam kolor dla oli
a ona poszla spac
 
Urodzinki mam 18 marca, pamietam jeszcze moja 18-stke ach to byly czasy:-).
Za kazdym razem z infekcja jelitowa wymiotowal mi i mial biegunke.Dla mnie najgorsze byly te badania,i krolpuwki jak go kluli iglami,a biedak tak plakam(zreszta ja razem z nim) mam strasznie miekke serce,a jesli chodzi o Karola to juz wogule.
Za studnioweczke dziekuje:-):-):-),
 
Ostatnia edycja:
Urodzinki mam 18 marca, pamietam jeszcze moja 18-stke ach to byly czasy:-).
Za karzdym razem z infekcja jelitowa wymiotowal mi i mial biegunke.Dla mnie najgorsze byly te badania,i krplpuwki jak go kluli iglami,a biedak tak plakam(zreszta ja razem z nim) mam strasznie miekke serce,a jeski chodzi o Karola to juz wogule.
Za studnioweczke dziekuje:-):-):-),

Majuś,strasznie Ci współczuję tego widoku... :-( Ja ogrooooooooooooooooomnie przeżywałam i płakałam w momentach,kiedy kuli mi Zuzię i sprawdzali poziom bilrubiny,jak się urodziła,masakra. :-( Całe malusie dłonie w siniakach. :-( Aż teraz na samą myśl o tym łzy napłynęły mi do oczu... :zawstydzona/y: :-( :-( :-(
A o marzec się pytałam,bo sporo osób ode mnie (z rodziny i nie) ma jakieś swoje święto w tamtym miesiącu i chciałam sprawdzić,czy się data powtórzyła,ale nie. :-p
 
Karol do dzis ma zgrubienia na dloniach po kroplowce,nawet w glowce mu zrobili naklucie do kroplowki.Ale cewnikowanie to byl hardcor jak wkladali mu do siusiaka rurke.Bym te pielegniarki normalnie rozszarpala:wściekła/y::wściekła/y:,ale jakby nie bylo to bylo dla jego dobra wiec zeby zacisnelam i siedzialam cicho.Mam tylko nadzieje ze tak szybko nie trafimy do szpitala.
Aga ja tez chetnie obacze twoj kolorek.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry