reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Krystian ostatnio dostał książeczkę z tej serri
ALADYN książka + CD nr 11 (411464768) - Aukcje internetowe Allegro

i normalnie szał, dziś słuchaliśmy tego 4 razy :baffled:, ale mamusia nie musi się produkować - 4 razy mniej :-D:-D:-D.

Mamy tę serię z bajkami co czyta Magda Umer i Wojciech Mann i muszę powiedzieć, że w tej serri bajek Dissneya zdecydowanie lepsza interpretacja, podział na role, muzyka itp.
Przypomina bajki grajki, tyle, że Krystian jakoś nie może się przekonać do bajek grajek :baffled:.

Jagódko - mam 3 takie książecczki - tygryska i przygody, z bajek o samochodzikach ale nie pamiętam nazwy i króla lwa - mała przez baaaardzo długi czas miała fazę na słuchanie o tygrysku (cała droga z wawy do kraka) i czytania o samochodzikach - skończyło się tym że w pewnym momencie obie rzeczy "zaginęły" - wiem, okropna jestem ale obie historyjki śniły mi się po nocy. Ale rzeczywiście są absolutnie fantastyczne.





Uwielbiam majonga - mam darmową grę z różnymi trudnościami - jest boska. I rzeczywiście wciąga jak narkotyk.


A tak w oógle to dzień doberek!

Co do mojej koleżanki - naprawdę tyle ją wyszło (doliczyła jeszcze wakacje 2x w roku), kino, teatr, zajęcia dodatkowe itp) - wiem że to sporo ale mam ogromną nadzieję że uda się jej to wywalczyć - albo chociaż część tej kasy. Chociaż po Waszych historiach to wątpię.
Może być też dodatkowy problem- facet zwolnił się z pracy i zarabia na giełdzie - nie wiem jak podejdzie do tego sędzia.
 
reklama
cześć czechow!
Mojemy byłemu zaproponowała kopanie rowów skoro ma dwie ręcę i dwie nogi sprawne! Śmiech na sali!
Oby się Twojej koleżance udało, ale myślę, że będzie jej ciężko.
 
melduję się na posterunku
dziecię chwilowo ciche ale w łóżeczku, samotnie w pokoju więc długo to nie potrwa......
pogoda do d... zaraz sobie zmykam gdzieś z dzieciakami:sorry2:

w domu z mężem tyle o ile:sorry2: widzę że sie stara ale potrzebuję czasu by uwierzyć...
pozdrawiam tymczasem
milego dzionka
ooooooo i już wycie:confused:
 
cześć czechow!
Mojemy byłemu zaproponowała kopanie rowów skoro ma dwie ręcę i dwie nogi sprawne! Śmiech na sali!
Oby się Twojej koleżance udało, ale myślę, że będzie jej ciężko.


Kopanie rowów - he he he - niezłe - sądzę że dobrą szkołą dla niektórych byłaby opieka nad chorymi w szpitalu albo domów starców..... Tylko że szkoda tych chorych ludzi....

Wiem że będzie ciężko - niestety facet nie ułatwia i jest to czubek góry lodowej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry