reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

ten sam shit jak wczesniej, no moze tylko im blizej porodu tym wiekszym dupkiem okazuje sie byc ojciec mojego dziecka.
wczoraj mielismy isc razem na ktg. ale popsulo sie auto i on pojechal je naprawiac. ktg to moje zmartwienie. dzisiaj mial pojechac ze mna na ostatnia wizyte do gino. ale sie juz nawet nie ogladalam na niego, pojechalam z siostra.
dzisiaj go interesowalo tylko kiedy do szpitala ide.
 
reklama
kurde, ja sama nie wiem. ja bym chciala, zeby moje dziecko mialo ojca. i dotychczas tak wlasnie mialo byc. ja tam jego przebolalam, dla mnie ze nie jestesmy juz razem to niewielka strata. a raczej spora ulga. ale jest Fąfel....
chcialabym dla Fąfelka, zeby i mama i tata witali go razem na tym swiecie. ale jak sie nie bedzie dalo, to przeciez nie wyczaruje cudu nad wisłą. urodze sama. ale niech "tatus" nie liczy wtedy na moje zmilowanie...
 
Dori podziwwiam cie ze bedziesz potrafila znim rodzic.
ja wiemze oboje jestescie rodzicami, ale jak on nie bedzie chcial to nie zmusisz go do bycia ojcem ,takim jakbys ty chciala...
 
oczywiscie, ze nie zmusze. i nie mam takiego zamiaru. ja mu daje szanse na bycie ojcem. moglabym sie uniesc honorem i kazac mu spadac. niech placi alimenty i tyle. ale to nie jest najlepsze rozwiazanie... ale jesli sie okaze, ze inaczej byc nie moze, to tez nic nie zrobie przeciez.
moge byc dla Fąfla najlepsza mamą pod słońcem i kochać go za nas dwoje.
 
Dobry wieczór. :-) Jednak do Was dotarłam. :tak: :-)
Muszę tylko porozkładać pranie po szafach - te które już wyschło,bo jutro czeka mnie kolejna pełna pralka. To już trzecia. :szok: :sorry2: :-p :zawstydzona/y: No,ale zmieniałam pościel,więc to zrozumiałe,hehehehe. ;-) :-p

Dori,ja bym sobie dała spokój... Co z tego,że okaże się "dobrym" człowiekiem i będzie przy porodzie? Podejrzewam,że po tym prędzej czy później mu się odwidzi,niestety... :dry: I wtedy będzie gorzej się rozstać...

Oleńko,cudna foteczka w sygnatruce! :-) :-) :-)
 
wiecie co, obie macie racje. bedzie co bedzie. ja juz nie moge nic zrobic, tylko faktycznie dac mu znac jak przyjdzie co do czego. sam zdecyduje co chce zrobic.

agutke juz wyhaczylam na gg, ale oficjalnie na forum tez witam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry