reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Jestem juz,moj maly ma gardlo zawalone bo chrypki dostal:-(musze jutro do lekarza leciec:baffled:chyba sie odemnie zarazil:wściekła/y:

Jaki ten Bruno sliczny,az mnie chec naszla na drugiego bobaska:-D

Ja tez sie grzmotow boje;ale na szczescie tutaj za czesto burzy nie ma:tak:

Oj,dopiero teraz zauważyłam. :zawstydzona/y: Zdrówka życzę!

A co do burzy,to śmieszne jest to,że ja się nie boję tych całych błyskawic,które przecież mogą być niebezpieczne,tylko tych walnięć,które w sumie robią tylko wielki hałas,hehehe. ;-)
 
reklama
Chyba,że i dziecko będzie takie "mamejowate",jak i ona,to serio już w tym momencie współczuję temu maluchowi,jeśli chodzi o jego przyszłość. :baffled:
A z tym psem,to nieźle,haha. :-D Naprawdę,ciekawie to wróży,jeśli chodzi o noce spędzone z dzidziolem. ;-) :-) :baffled:
a ona po tych nocach chce do pracy chodzic:happy:

ale to nie moj problem.


a co do psa to zwlekala 8miesiecy z oddaneim go....
maja male mieszkanie i dotego meili duzego chorego owczarka...
a oan ciagle maial czas, wiec remont dopiero teraz... zal mi jej bedzie ze sprztaniem po remoncie...
 
Wiecie ja przed porodem sobie nie wyobrazalam siebie wstajacej po nocach,bo starsznie spac lubie,ale od pierwszej nocy Kacper dal mi popalic w szpitalu i szybko sie przyzwyczailam:laugh2:teraz to nawet zmeczenia nie czuje poprostu noc jest krotsza;-)
 
Pajakow to ja tez sie boje panicznie,ale wczoraj musialam obronic mojego synka i zabilam takiego wielkiego,ale potem ze strachu nad zemsta nie moglam spac pol nocy:-Dglopia jestem nie:-pale ubzduralam sobie ze jest ich wiecej i teraz powylazą:rofl2:
Niunia ja tez tak mam:-):-D,ale to nic ja raz 30min stalam na fotelu i sie zastanawialam czy go zabic czy nie,w koncu go zabilam jak sie ruszyl.Ten pajak przed smiercia pewnie mial ze mnie niezly ubaz:-D.
 
mama gadala z siora,a ja tylko chwile bylam przy rozmowie
powiedzilalam co mysle i poszlam dalej do roboty
a teraz jak sie pytalam to sara jutro nie bedzie
chyba przelozyla na niedziele,nie dopytywalam sie
a jej tesciowa? z mala chyba na dluzej nie zostawala
nie wiem czy jej pieluche wogule zmienila,moze kilka razy

O,to super,że wyszło na Twoje,Aguś! :-) :tak: Może w końcu coś zrozumie... :dry:

a ona po tych nocach chce do pracy chodzic:happy:

ale to nie moj problem.


a co do psa to zwlekala 8miesiecy z oddaneim go....
maja male mieszkanie i dotego meili duzego chorego owczarka...
a oan ciagle maial czas, wiec remont dopiero teraz... zal mi jej bedzie ze sprztaniem po remoncie...

Mi się coś wydaje,że ona kogoś wykorzysta do tego sprzątania. Mam jakieś dziwne przeczucie,ze cwana bestia z niej jest. :sorry2: :baffled:
 
Niunia wkoncu niedawno rodzilas:))

agutka w przyszlym tyg bedzie umnjie paniz mospu podpytam czy u nas moze kursow nie ma...
Jak nie wypalize stazem to przynajmniej na kurs bym poszla...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry