reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Ufffffffff my dzisiaj w końcu po wizycie u chirurga................. było zdejmowanie szwów po naszych podróżach.
Jak wspominałam, no cóż, my jak zawsze z przebojami. :-D:-D:-D Ale Malutka dzielna była, nawet nie piknęła. Bardziej ja przeżywałam, a jej to się gęba nie zamykała - no ale pani chirug też nam się trafiła ze złotymi łapkami. :-)
Tiaaaaaaaaa a ja się martwię, czy zostanie ślad, w koncu szyli ją nad łukiem brwiowym :-( Dzisiaj w końcu powstawiam trochę zdjątek z podóży. No i napiszę co tam narozrabiałysmy. ;-):-p
 
reklama
I ja się witam,ale na dłużej zajrzę później,bo teraz idę zrobić Zuzi śniadanko,no i ogarnąć domek. ;-)

Mamuś,przykro mi,że miałaś tak strasznie ciężką nockę... :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry