reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Coś zamiast kołyski dla dziecka

julcia7777

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Czerwiec 2024
Postów
285
Cześć dziewczyny, proszę o poradę. Nasz synek skończył sześć miesięcy. Jeszcze nie raczkuje, ale szybko pełza. Ma zabawki, matę interaktywną i piankową. Problemem jest to, że nie lubi zostawać ani chwili sam w pokoju. Płacze i próbuje ,,pełzać" do pomieszczenia do którego wychodzę np. umyć naczynia. Dotychczas sprawdzała się kołyska, dziecko było w niej podczas gdy myłam naczynia widział mnie i nie płakał. Niestety synek już z niej wyrósł. Chusty nie lubi. Myślałam nad zakupem skoczka, używany byłby około 10-15 minut dziennie, ale przeczytałam, że bardzo szkodzi. Zastanawiam się czy jest coś w czym mógłby ,,siedzieć" ze mną w kuchni. Tato dziecka pracuje a ja zastanawiam się czym zastąpić kołyskę żeby sobie trochę ułatwić życie:) Z góry dziękuję za podpowiedzi
 
reklama
Dziękuję, dzisiaj zamówiliśmy i będziemy próbować:) Skoczek zajmuje mniej miejsca i też chcieliśmy kupić ale bardzo jest odradzany
No 15min dziennie w skoczku to mega słaba opcja. Dziecko powinno się jak najwięcej ruszać na płaskiej powierzchni a nie rozwalać aobie biodra wisząc w czymś takim. Podobnie zresztą chodziki. Ani to ani to nie wpływa dobrze na rozwój.
 
No 15min dziennie w skoczku to mega słaba opcja. Dziecko powinno się jak najwięcej ruszać na płaskiej powierzchni a nie rozwalać aobie biodra wisząc w czymś takim. Podobnie zresztą chodziki. Ani to ani to nie wpływa dobrze na rozwój.
Nasz synek tak wariuje na płaskiej powierzchni, że pomimo opieki umie się pare razy uderzyć.
Ze skoczkami to prawda, ale szkoda, bo bardzo ułatwiłoby to życie:) Kosztem zdrowia dziecka dlatego nie kupimy
 
Cześć dziewczyny, proszę o poradę. Nasz synek skończył sześć miesięcy. Jeszcze nie raczkuje, ale szybko pełza. Ma zabawki, matę interaktywną i piankową. Problemem jest to, że nie lubi zostawać ani chwili sam w pokoju. Płacze i próbuje ,,pełzać" do pomieszczenia do którego wychodzę np. umyć naczynia. Dotychczas sprawdzała się kołyska, dziecko było w niej podczas gdy myłam naczynia widział mnie i nie płakał. Niestety synek już z niej wyrósł. Chusty nie lubi. Myślałam nad zakupem skoczka, używany byłby około 10-15 minut dziennie, ale przeczytałam, że bardzo szkodzi. Zastanawiam się czy jest coś w czym mógłby ,,siedzieć" ze mną w kuchni. Tato dziecka pracuje a ja zastanawiam się czym zastąpić kołyskę żeby sobie trochę ułatwić życie:) Z góry dziękuję za podpowiedzi
Ja miałam zwykłe łóżeczko turystyczne, a czasami wkładałam dziecko do krzesełka do karmienia i dawałam zabawki. Tylko z tym krzesełkiem też uważałam, bo moje dzieci bardzo późno nauczyły się same siadać.
 
reklama
Ja miałam zwykłe łóżeczko turystyczne, a czasami wkładałam dziecko do krzesełka do karmienia i dawałam zabawki. Tylko z tym krzesełkiem też uważałam, bo moje dzieci bardzo późno nauczyły się same siadać.
Dziękuję:) ja miałam 2w1 łóżeczko turystyczne i kołyskę, ale synek urósł i uderza główką o zabezpieczania. Ma sześć miesięcy, siadać jeszcze nie potrafi. Teraz szukam czegoś zamiast tego, ale chyba tylko kojec byłby bezpieczny
 
Do góry