reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Cukrzyca ciążowa, a tryb życia.

linkowa

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
5 Czerwiec 2019
Postów
41
Stwierdzono u mnie cukrzycę ciążową w 27 tygodniu. Rozpoczęłam dietę. Jest mi bardzo ciężko... I nie chodzi mi nawet o tą samą dietę, co o otoczkę z tą dietą związaną. Mam wrażenie, że mój dzień kręci się wyłącznie wokół jedzenia, przygotowywania posiłków, mycia naczyń po tych przygotowywaniach i tak w kółko. Znajduję czas na to, ale jednocześnie czuję się więźniem tego rygoru. Nie wyobrażam sobie gdziekolwiek pójść, pojechać na dłużej, bo co będę jadła albo jaki zjem to co powinnam? Nawet wyjście do lekarza powoduje rozbicie schematu dnia, godziny posiłków się rozjeżdżają, a ja próbuję nadążyć z ilością posiłków, biorę jedzenie do pudełek, ale to jest męczące i monotonne... Swoją drogą wydatki na jedzenie zwiększyły się... Przede mną jeszcze ponad 10 tygodni tej mordęgi, gdzie nie mogę już patrzeć na chociażby chleb i ogólnie jedzenie, bo żeby przy tej zdrowej dietce wyrobić plan kaloryczny jem na siłę, bez żadnej przyjemności, powtarzające się produkty. Czasem jak mam zjeść kolejny posiłek to chce mi się płakać, bo nie jestem głodna i w sumie jeszcze syta po poprzednim.

Jak sobie radzić?
 
reklama
Rozwiązanie
A jakie są wysokie wyniki? Jutro może dostanę skierowanie do poradni to w przyszłym tygodniu pewnie się dowiem czy tylko dieta czy coś więcej. A poza dietą bierzecie jakieś leki?
Hej :) pytałaś o wysoki wynik krzywej cukrowej. Moje były następujące:
Na czczo - 106,
1 h - 216,
2 h - 198.
Chciałabym mieć Twoje wyniki 😉

magmich

Fanka BB :)
Dołączył(a)
15 Wrzesień 2015
Postów
5 670
Jakbym czytala o sobie sprzed 10 lat. Czulam sie dokladnie tak samo do tego dochodzil stres czy aby skok cukru nie zaszkodzi malej.
Tez mi bylo ciezko. Do tego bylo lato a ja z niego malo korzystalam bo dieta. Ile sie wtedy naryczalam to moje. Tez jadlam w kolko to samo bo nie wiele szlo wykombinowac z tych tabelek i jeszcze uwazac zeby cukry byly ok. Ale dalam rade i ty tez dasz bo jak nie Ty to kto? Wiec glowa do gory i powiedz sobie ze to tylko a nie az 10 tygodni. Juz lepiej brzmi. A potem bedziesz tulic swoje malenstwo i o wszystkim zapomnisz.
 

Akwarele

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Grudzień 2019
Postów
430
Kup sobie książki z przepisami dla insulinoopornych. Są super, szybkie i smaczne. Na początku faktycznie ciężko się przestawić ale po dwóch tygodniach zobaczysz ze śmigasz z dieta elegancko 🙂 głowa do góry! Ja tez byłam totalnie załamana a teraz już jestem na końcówce ciąży i chyba będę te dietę trzymać tez po bo czuje się na niej świetnie plus jeszcze schudłam 😁powodzenia! ✊🏻✊🏻
 

Lil12

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Grudzień 2019
Postów
255
Kup sobie książki z przepisami dla insulinoopornych. Są super, szybkie i smaczne. Na początku faktycznie ciężko się przestawić ale po dwóch tygodniach zobaczysz ze śmigasz z dieta elegancko 🙂 głowa do góry! Ja tez byłam totalnie załamana a teraz już jestem na końcówce ciąży i chyba będę te dietę trzymać tez po bo czuje się na niej świetnie plus jeszcze schudłam 😁powodzenia! ✊🏻✊🏻
A możesz coś konkretnego polecieć? Ja uwielbiam słodycze, ale teraz odebrałam wyniki krzywej i chyba będę musiała przejść na dietę. Nie wiem jak dam radę bez czekolady. Najdziwniejsze, że nie mam żadnych objawów jestem szczupła, malo przytylam, zmęczenie w granicach normy... Nie wiem o co chodzi...
 

Akwarele

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Grudzień 2019
Postów
430
A możesz coś konkretnego polecieć? Ja uwielbiam słodycze, ale teraz odebrałam wyniki krzywej i chyba będę musiała przejść na dietę. Nie wiem jak dam radę bez czekolady. Najdziwniejsze, że nie mam żadnych objawów jestem szczupła, malo przytylam, zmęczenie w granicach normy... Nie wiem o co chodzi...

ja mam te książkę.Z tej serii są tez szybkie Dania i słodycze ale nie korzystałam z tych pozostałych książek. Ze słodkich rzeczy czasem jem gorzka czekolade od 70% w górę i jogurt naturalny z malinami, czasem
Jakieś ciacho ale rzadko. Ale dziś nie pogardzę pączkiem 😁
Dostałaś skierowanie do poradni diabetologicznej? Tam Ci na pewno wszystko na spokojnie wyjaśnia.
F050B5B0-0C0B-4E8E-B221-EFD5ACB562F1.png
 

basiulka9

Fanka BB :)
Dołączył(a)
27 Kwiecień 2017
Postów
4 132
Stwierdzono u mnie cukrzycę ciążową w 27 tygodniu. Rozpoczęłam dietę. Jest mi bardzo ciężko... I nie chodzi mi nawet o tą samą dietę, co o otoczkę z tą dietą związaną. Mam wrażenie, że mój dzień kręci się wyłącznie wokół jedzenia, przygotowywania posiłków, mycia naczyń po tych przygotowywaniach i tak w kółko. Znajduję czas na to, ale jednocześnie czuję się więźniem tego rygoru. Nie wyobrażam sobie gdziekolwiek pójść, pojechać na dłużej, bo co będę jadła albo jaki zjem to co powinnam? Nawet wyjście do lekarza powoduje rozbicie schematu dnia, godziny posiłków się rozjeżdżają, a ja próbuję nadążyć z ilością posiłków, biorę jedzenie do pudełek, ale to jest męczące i monotonne... Swoją drogą wydatki na jedzenie zwiększyły się... Przede mną jeszcze ponad 10 tygodni tej mordęgi, gdzie nie mogę już patrzeć na chociażby chleb i ogólnie jedzenie, bo żeby przy tej zdrowej dietce wyrobić plan kaloryczny jem na siłę, bez żadnej przyjemności, powtarzające się produkty. Czasem jak mam zjeść kolejny posiłek to chce mi się płakać, bo nie jestem głodna i w sumie jeszcze syta po poprzednim.

Jak sobie radzić?
To metoda prób i błędów i nie ma się co stresować bo to wpływa na cukry. Na Facebooku jest grupa cukrzyca ciążowa bez strachu książka kucharska jest tam sporo fajnych przepisów. Pociesze cię że ja mam od 7 tygodnia cukrzycę a rodzę dopiero w sierpniu więc mam dużo więcej przed sobą. Najgorsze początki potem już idzie.
 

Lil12

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Grudzień 2019
Postów
255
ja mam te książkę.Z tej serii są tez szybkie Dania i słodycze ale nie korzystałam z tych pozostałych książek. Ze słodkich rzeczy czasem jem gorzka czekolade od 70% w górę i jogurt naturalny z malinami, czasem
Jakieś ciacho ale rzadko. Ale dziś nie pogardzę pączkiem 😁
Dostałaś skierowanie do poradni diabetologicznej? Tam Ci na pewno wszystko na spokojnie wyjaśnia.
Dzięki za książkę, poszukam w księgarniach.
Wyniki odebrałam wczoraj wieczorem, a gina mam dopiero w poniedziałek, ale spróbuje załatwić skierowanie do diabetologa od lekarza pierwszego kontaktu, żeby już działać.
Na razie odstawiłam słodycze, typu czekolada (którą zawsze zaczynałam dzień) i cukier biały. No i zamiast białego pieczywa kupiłam graham. Nie wiem co jeszcze zmienić do czasu wizyty... Nie wiem co jest bezwzględnie zakazane. Wydaje mi się, że poza słodyczami w nadmiernych ilościach moja dieta nie była jakaś bardzo zła.
 
reklama

jasani

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Styczeń 2017
Postów
4 661
Dzięki za książkę, poszukam w księgarniach.
Wyniki odebrałam wczoraj wieczorem, a gina mam dopiero w poniedziałek, ale spróbuje załatwić skierowanie do diabetologa od lekarza pierwszego kontaktu, żeby już działać.
Na razie odstawiłam słodycze, typu czekolada (którą zawsze zaczynałam dzień) i cukier biały. No i zamiast białego pieczywa kupiłam graham. Nie wiem co jeszcze zmienić do czasu wizyty... Nie wiem co jest bezwzględnie zakazane. Wydaje mi się, że poza słodyczami w nadmiernych ilościach moja dieta nie była jakaś bardzo zła.
A możesz napisać jakie miałaś wyniki?
 
reklama

MiliMay

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
22 Listopad 2019
Postów
36
Stwierdzono u mnie cukrzycę ciążową w 27 tygodniu. Rozpoczęłam dietę. Jest mi bardzo ciężko... I nie chodzi mi nawet o tą samą dietę, co o otoczkę z tą dietą związaną. Mam wrażenie, że mój dzień kręci się wyłącznie wokół jedzenia, przygotowywania posiłków, mycia naczyń po tych przygotowywaniach i tak w kółko. Znajduję czas na to, ale jednocześnie czuję się więźniem tego rygoru. Nie wyobrażam sobie gdziekolwiek pójść, pojechać na dłużej, bo co będę jadła albo jaki zjem to co powinnam? Nawet wyjście do lekarza powoduje rozbicie schematu dnia, godziny posiłków się rozjeżdżają, a ja próbuję nadążyć z ilością posiłków, biorę jedzenie do pudełek, ale to jest męczące i monotonne... Swoją drogą wydatki na jedzenie zwiększyły się... Przede mną jeszcze ponad 10 tygodni tej mordęgi, gdzie nie mogę już patrzeć na chociażby chleb i ogólnie jedzenie, bo żeby przy tej zdrowej dietce wyrobić plan kaloryczny jem na siłę, bez żadnej przyjemności, powtarzające się produkty. Czasem jak mam zjeść kolejny posiłek to chce mi się płakać, bo nie jestem głodna i w sumie jeszcze syta po poprzednim.

Jak sobie radzić?
 
Do góry