reklama

Cycowe mamy :)

My na mieszanym, a schemat wygląda mniej więcej tak :

8-9 pobudka i cyc
10 - kaszka ok 180 ml ( w tym pół słoiczka owocków)
11.30 - cyc
13 - obiadek ok 180 ml
15 - butelka 150 ml
17 - butelka 150 ml (albo cyc w zależności od nastroju małego)
20 - butelka 120 ml
21.30 - kaszka 180 ml ( w tym pół słoiczka owocków)

Jak był na samym cycu to jadł co godzinę, więc teraz i tak jest wielki sukces :) Przechodzimy własnie na następne, może zrobią się normalniejsze przerwy
 
reklama
My na mieszanym, a schemat wygląda mniej więcej tak :

8-9 pobudka i cyc
10 - kaszka ok 180 ml ( w tym pół słoiczka owocków)
11.30 - cyc
13 - obiadek ok 180 ml
15 - butelka 150 ml
17 - butelka 150 ml (albo cyc w zależności od nastroju małego)
20 - butelka 120 ml
21.30 - kaszka 180 ml ( w tym pół słoiczka owocków)

Jak był na samym cycu to jadł co godzinę, więc teraz i tak jest wielki sukces :) Przechodzimy własnie na następne, może zrobią się normalniejsze przerwy

Wow dużo tych karmień ;-). No ale u mnie łącznie z nocnymi wychodzi na to samo.
 
To u nas jest mniej więcej tak:
7.30 - cyc
9.00 - owoce (1/2 słoiczka)
13-14.00 - cyc
16.00 - obiadek lub zupka (1/2 słoiczka)
18.00 - cyc
19.00 - 100ml kaszki
20.30 - cyc
4-5.00 - cyc

Niestety Maciek nie chce jeść więcej niż pół słoiczka:no:
 
Ło matko ile te Wasze dzieci jedzą!!

U nas cyc 2-3 razy dziennie (więcej baba mała nie chce!) i od 2 dni łyżeczka marchewki i łyżeczka kaszki,. Dzisiaj ściągnęłam 10 ml mleka, wsypałam łychę kaszki i dziecko z płaczem ledwo zjadło połowę z tego!
 
Laski a jecie truskawki? Bo ja się parę sztuk odważyłam, wczoraj znowu kilka więcej zjadłam. Małej nic nie jest. Nie ma wysypek ani bólów brzuszka. myślicie, że mogę trochę więcej zjeść, czy lepiej nie ryzykować (jak ja uwielbiam truskawkiiiii ;-))))) ).
 
Ja też najpierw spróbowałam..a teraz jem ile zdołam w siebie wcisnąć he he :)
I nie ma wysypki...ale pamiętam ze Hania była uczulona...raz skusiłam się na "szejka" truskawkowego z McD i ją wysypało:(
 
U nas cyc 2-3 razy dziennie (więcej baba mała nie chce!) i od 2 dni łyżeczka marchewki i łyżeczka kaszki,. Dzisiaj ściągnęłam 10 ml mleka, wsypałam łychę kaszki i dziecko z płaczem ledwo zjadło połowę z tego!

Tylko tyle?????? Czyli je tylko 3 razy na całą dobę? I jeszcze tak malutko?

Ja też najpierw spróbowałam..a teraz jem ile zdołam w siebie wcisnąć he he :)
I nie ma wysypki...ale pamiętam ze Hania była uczulona...raz skusiłam się na "szejka" truskawkowego z McD i ją wysypało:(

To i ja chyba się na więcej odważę.


A u nas były przed chwilą śmichy chichy przy jedzeniu. Mała ciągła cyca i co chwilę przestawała i zaczynała się śmiać. A jak ją dodatkowo pogilałam po brzuszku, to chichrała się w niebogłosy i gulgotała mlekiem w gardle ;-). A potem standardowo zaczyna dusić cyca, że przyciska do niego głowę z całych sił i mruży oczy jak Chińczyk ;-).
 
Ostatnia edycja:
Laski a jecie truskawki? Bo ja się parę sztuk odważyłam, wczoraj znowu kilka więcej zjadłam. Małej nic nie jest. Nie ma wysypek ani bólów brzuszka. myślicie, że mogę trochę więcej zjeść, czy lepiej nie ryzykować (jak ja uwielbiam truskawkiiiii ;-))))) ).
jemmmmm duzooooooo...Małej nic nie jest :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry