reklama

Cycowe mamy :)

Tylko tyle?????? Czyli je tylko 3 razy na całą dobę? I jeszcze tak malutko?

Tylko tyle :szok: i dobrze przybiera ?

No właśnie kiepsko przybiera. Waży jakieś 6600g. Rano ma 6670, a wieczorem 6540g. W nocy kobitka dojada, a w dzień strajkuje. Najlepsze, że wygląd ma pultaśny i wszyscy do niej: gruba mówią. Ja się już nie przejmuję, bo już dwa razy coś takiego przechodziłam. Michalinka w dniu roczku ważyła 8050 g (przy urodzeniu 3410g). Po lekarzach jeździłam, bo ona w okolicach roczku zjadała jednego Danonka i jakieś 3 łyżeczki obiadku albo owockóww plus cyc, ale też niechętnie. Pamiętam, że te najmniejsze słoiczki to miałam na 3 dni a jeszcze połowę wyrzucałam! A teraz ma prawie 5 lat i 20 kg! I je za trzech.
 
reklama
No ja już wczoraj w końcu zjadłam trochę więcej truskawek. myślę, że mała może też jest "przyzwyczajona", bo w ciąży też jadłam i to dużo.
 
No właśnie kiepsko przybiera. Waży jakieś 6600g. Rano ma 6670, a wieczorem 6540g. W nocy kobitka dojada, a w dzień strajkuje. Najlepsze, że wygląd ma pultaśny i wszyscy do niej: gruba mówią. Ja się już nie przejmuję, bo już dwa razy coś takiego przechodziłam. Michalinka w dniu roczku ważyła 8050 g (przy urodzeniu 3410g). Po lekarzach jeździłam, bo ona w okolicach roczku zjadała jednego Danonka i jakieś 3 łyżeczki obiadku albo owockóww plus cyc, ale też niechętnie. Pamiętam, że te najmniejsze słoiczki to miałam na 3 dni a jeszcze połowę wyrzucałam! A teraz ma prawie 5 lat i 20 kg! I je za trzech.
nasze też mniej więcej tyle waży ,ale ma ok 64cm..podwoiła wage urodzeniową z kilogramem na plusie (wazyla 2840gr) wiec jest ok...wg tabeli idzie cały czas ponizej średniej :tak: Jemy słoiczek obiadku ,słoiczek owoców i z 5 razy cyca (czasami tylko pocmoka trochę)...no i ostatnio zaczełam soczek dawać :tak:
A u Was to pewnie taka natura skoro przy poprzednich dziewczynkach było to samo :tak:
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny co robić? Wracam do pracy a mała budzi się po 4-5 razy w nocy z tego 3 razy musi być cyc. Strasznie to męczące, a trzeba będzie przed 7 wstawać. Co zrobić, żeby ona tak często nie chciała pić? Jak zje wieczorem ok. 19:30 mniej więcej 220 ml kaszki, to budzi się max. o 1:00 a z reguły ok. 24:00. Nawet jak karmiłam ją potem jeszcze zanim się położyłam, to i tak spała do 1:30 a potem już co 2,5- 3 h musi być cyc. Nie wiem, ona w ciągu dnia dużo je i na noc też wydaje mi się, że dużo. Ja nie mam nic przeciw karmieniu cycem w nocy- ale raz a nie trzy plus jeszcze 2 dodatkowe przebudzki. Ratujcie bo będzie ze mnie zombie.
 
Mexi..jedynym rozwiązaniem jest chyba podawanie wody i czekanie że przestanie się budzić! Ale ja z Tomkiem już od ponad miesiąca walczę żeby nie budził się koło północy na picie..założyłam sobie że jak wypije o 20 210 ml kaszki to dostanie cyca o 2.30( bo dość często tak sam się budził)..i walczę dalej :( A potem się budzi koło 6 na cyca znów..i albo wstaje..albo jeszcze pośpi do 7-8!
Niestety Hania aż do roku piła ze 3 razy w nocy i nie dało się jej oszukać bo z butelki niczego nie piła..a jak nie dałam cyca to był ryk! Teraz jestem na ryk bardziej odporna....ale pobudki są! Nie wiem czy on po prostu potrzebuje tego picia w nocy..tylko że w dzień mało je..zupek ostatnio odmawia całkowicie..jest taki wrzask że nie da się nic wcisnąć! Za to deserki i kaszkę je aż się uszy trzęsą!
 
Cześć Dziewczyny.
Dołączam nieśmiało do grona niewyspanych. Mój Adaś też budzi się w nocy kilka razy i ponoć w drugim półroczu to normalne nawet u dzieci, które już dość ładnie spały. Mexi ja też spróbowałabym na Twoim miejscu z wodą. Może dojdzie do wniosku, że nie warto się budzić. U nas to nie przejdzie, bo Mały nic nie wypije z butli.
 
Dziewczyny co robić? Wracam do pracy a mała budzi się po 4-5 razy w nocy z tego 3 razy musi być cyc. Strasznie to męczące, a trzeba będzie przed 7 wstawać. Co zrobić, żeby ona tak często nie chciała pić? Jak zje wieczorem ok. 19:30 mniej więcej 220 ml kaszki, to budzi się max. o 1:00 a z reguły ok. 24:00. Nawet jak karmiłam ją potem jeszcze zanim się położyłam, to i tak spała do 1:30 a potem już co 2,5- 3 h musi być cyc. Nie wiem, ona w ciągu dnia dużo je i na noc też wydaje mi się, że dużo. Ja nie mam nic przeciw karmieniu cycem w nocy- ale raz a nie trzy plus jeszcze 2 dodatkowe przebudzki. Ratujcie bo będzie ze mnie zombie.
nie pomogę ,bo nie mam problemów z nocnymi karmieniamy od poczatku...nooo poza paroma nockami...
 
Dziewczyny co robić? Wracam do pracy a mała budzi się po 4-5 razy w nocy z tego 3 razy musi być cyc. Strasznie to męczące, a trzeba będzie przed 7 wstawać. Co zrobić, żeby ona tak często nie chciała pić? Jak zje wieczorem ok. 19:30 mniej więcej 220 ml kaszki, to budzi się max. o 1:00 a z reguły ok. 24:00. Nawet jak karmiłam ją potem jeszcze zanim się położyłam, to i tak spała do 1:30 a potem już co 2,5- 3 h musi być cyc. Nie wiem, ona w ciągu dnia dużo je i na noc też wydaje mi się, że dużo. Ja nie mam nic przeciw karmieniu cycem w nocy- ale raz a nie trzy plus jeszcze 2 dodatkowe przebudzki. Ratujcie bo będzie ze mnie zombie.
mamy to samo. woda nie przynosi rezultatu. musi byc cyc i juz!a odkad wrocilam do pracy zdarza sie nawet czesciej.
 
Dziewczyny co robić? Wracam do pracy a mała budzi się po 4-5 razy w nocy z tego 3 razy musi być cyc. Strasznie to męczące, a trzeba będzie przed 7 wstawać. Co zrobić, żeby ona tak często nie chciała pić? Jak zje wieczorem ok. 19:30 mniej więcej 220 ml kaszki, to budzi się max. o 1:00 a z reguły ok. 24:00. Nawet jak karmiłam ją potem jeszcze zanim się położyłam, to i tak spała do 1:30 a potem już co 2,5- 3 h musi być cyc. Nie wiem, ona w ciągu dnia dużo je i na noc też wydaje mi się, że dużo. Ja nie mam nic przeciw karmieniu cycem w nocy- ale raz a nie trzy plus jeszcze 2 dodatkowe przebudzki. Ratujcie bo będzie ze mnie zombie.

Ja mimo wszystko walczyłabym nadal z wodą.
Czasami trzeba dłużej ją podawać.
No i Mexi nei denerwuj się bo dzieci to wyczuwają, jak wróciłąm do pracy to Piotr jak na złośc o 5 sobie pobudkę zaczął robić, teraz jest juz lepiej bo śpi do 6-30. Wyczuł mój stres.
 
reklama
Mexi..jedynym rozwiązaniem jest chyba podawanie wody i czekanie że przestanie się budzić! Ale ja z Tomkiem już od ponad miesiąca walczę żeby nie budził się koło północy na picie..założyłam sobie że jak wypije o 20 210 ml kaszki to dostanie cyca o 2.30( bo dość często tak sam się budził)..i walczę dalej :( A potem się budzi koło 6 na cyca znów..i albo wstaje..albo jeszcze pośpi do 7-8!
Niestety Hania aż do roku piła ze 3 razy w nocy i nie dało się jej oszukać bo z butelki niczego nie piła..a jak nie dałam cyca to był ryk! Teraz jestem na ryk bardziej odporna....ale pobudki są! Nie wiem czy on po prostu potrzebuje tego picia w nocy..tylko że w dzień mało je..zupek ostatnio odmawia całkowicie..jest taki wrzask że nie da się nic wcisnąć! Za to deserki i kaszkę je aż się uszy trzęsą!

No to niezbyt pocieszające z tym rokiem pobudek :-(.
JA już nawet myślałam o tej wodzie, ale sama nie wiem- mi się wydaje, że jej się po prostu chce jeść, a nie że budzi się dla samego faktu pocyckania. Po zawsze jak jej dam tego cyca, to pije dość długo, a jak za wolno leci na początku to się nawet denerwuje. Więc nie wiem, czy jak dam wodę, to nie będzie jeszcze więcej pobudek, bo po wodzie będzie się chciało jeść :-(.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry