reklama

Cycowe mamy :)

wlasnie tego nie boje ze sie poddam ..;|
bo ja to spioch jestem przeokropny i pewnie z tego niewyspania teraz mnie tak glowa boli..

No właśnie u mnie też ciężko z konsekwencją:-D
Ale przy Tomku nawet mi to wychodzi..zaparłam się że o północy nie bedzie pił i raczej udaje nam się wytrzymać do 2.30! Ale jeszcze mamy pobudki..wtedy woda(której nie chce), przytulanie (które nie pomaga) i w końcu ląduje w łóżeczku, trochę popłacze i zasypia:no:
ja zaczełam nawet juz małe ilości kawki pić bo niedawałam rady...

Ja już dawno kawę piję..ale słabą z mlekiem
U nas od 3 dni też jest wstawanie nocne:-( dzisiaj było już lepiej bo wstał 'tylko' 3 razy i spał do 8;-)

Dziewczyny, które dają kaszkę przed kąpielą - ile jej podajecie? Maciek zjada 120ml wody + 4 łyżki kaszki mleczno-ryżowej i nie wiem czy to nie za mało:eek: Wogóle wydaje mi się, że on jakoś mało je:shocked2: zjada max pół słoiczka obiadku i owoców... raz dałam mu cały sloiczek owoców to później zwracał przez 3h:szok:

Hoc Ch. ja robię 210 ml wody z 8 miarkami od mleka kaszki mleczno ryzowej, zwykle z 20/30 ml zostawi, potem daję mu popić odrobiną soczku z wodą, bo niby po kaszce może suszyć!
Z zupkami u nas katastrofa..zaciska buzię..odwraca się..a jak próbuję dalej to zaczyna strasznie płakać:no:
Za to wczoraj pierwszy raz zjadł CAŁY mały słoiczek jabłuszka..i gdybym miała więcej to też by zjadł.
Czasem robię mu kaszkę na gęsto i też ją wcina jak szalony..ale nie zje tyle co wypije z butli!

A co jeszcze jest śmieszne..jak zrobię mu mleka do butli to nie wypije nawet 100 ml:szok:
 
reklama
U nas też były początki wstawania nocnego jakieś 2 tygodnie temu, tzn przez 3 dni budził się o 4-5 nad ranem, ale dawałam mu wody, wypijał troszeczkę, pomarudził i poszedł dalej spać. Po trzech dniach stwierdził, że nic fajnego w nocnym wstawaniu nie ma (nie zapalałam światła, unikałam jego wzroku) i odechciało mu się nocnych pobudek:) Czyli tylko konsekwencja może pomóc :)
 
Hot chocolate
Odp: Cycowe mamy :)
U nas od 3 dni też jest wstawanie nocne:-( dzisiaj było już lepiej bo wstał 'tylko' 3 razy i spał do 8;-)

Dziewczyny, które dają kaszkę przed kąpielą - ile jej podajecie? Maciek zjada 120ml wody + 4 łyżki kaszki mleczno-ryżowej i nie wiem czy to nie za mało:eek: Wogóle wydaje mi się, że on jakoś mało je:surprised: zjada max pół słoiczka obiadku i owoców... raz dałam mu cały sloiczek owoców to później zwracał przez 3h:szok:
ja robię kaszkę tak jak na opakowaniu 150 ml + 4-5 łyzek kaszki mleczno-ryzowej i jeszcze zjada około 20-30 ml mleka i po kąpieli cycek ale czasami mu sie zdarza zostawic troszkę kaszki( zalezy od dnia :-) )
a co do obiadków to u nas zjada całe słoiczki a furorę robi z Gerbera szynka z jarzynkami to zje cały duzy słoiczek
 
U nas też były początki wstawania nocnego jakieś 2 tygodnie temu, tzn przez 3 dni budził się o 4-5 nad ranem, ale dawałam mu wody, wypijał troszeczkę, pomarudził i poszedł dalej spać. Po trzech dniach stwierdził, że nic fajnego w nocnym wstawaniu nie ma (nie zapalałam światła, unikałam jego wzroku) i odechciało mu się nocnych pobudek:) Czyli tylko konsekwencja może pomóc :)
zazdroszcze... ja tez bede probowac...
 
U nas też były początki wstawania nocnego jakieś 2 tygodnie temu, tzn przez 3 dni budził się o 4-5 nad ranem, ale dawałam mu wody, wypijał troszeczkę, pomarudził i poszedł dalej spać. Po trzech dniach stwierdził, że nic fajnego w nocnym wstawaniu nie ma (nie zapalałam światła, unikałam jego wzroku) i odechciało mu się nocnych pobudek:) Czyli tylko konsekwencja może pomóc :)

To masz szczęście bo ja już konsekwentnie odmawiam mu mleko o północy od ponad miesiąca chyba..i dalej się budzi :(
 
Dziewczyny, które dają kaszkę przed kąpielą - ile jej podajecie? Maciek zjada 120ml wody + 4 łyżki kaszki mleczno-ryżowej i nie wiem czy to nie za mało:eek: Wogóle wydaje mi się, że on jakoś mało je:shocked2: zjada max pół słoiczka obiadku i owoców... raz dałam mu cały sloiczek owoców to później zwracał przez 3h:szok:

Ja daję kaszkę po kąpieli- zwykle zrobię ok. 220 ml i 6 miarek kaszki. Z reguły wszystko zje- no może zostawi z 20 ml. I co- i tak się budzi i to już o 24:00.
Co do słoiczków- to moja wcina wszystko i dużo. Cały słoiczek to za mało, więc dodaję trochę kleiku na wodzie- zwykle ze 2 duże łyżki rozrabiam z wodą. I tak zje danie obiadowe lub zupkę a potem jeszcze popije soczkiem albo herbatką.
Po południu zaś dostaje cyc. Ale niekiedy też po cycu dam owoce, to tak wcina, jakby w ogóle wcześniej nie jadła. Chcę jej dać pół słoiczka a ta się zaperza i szybko muszę dać resztę ;-).

Co do nocnego wstawania- to zazdroszczę naszej Elizie i Purchawce. Ja podejrzewam, że jeszcze długo nie zaznam przespanej nocy. Ponoć dzieci cyckowe dużo dłużej budzą się w nocy, choćby po to, żeby potulić cyca. A wyjątki tylko potwierdzają regułę :-).

A jeszcze o kawie było- ja też już piję od jakiegoś czasu, ale tylko jedną dziennie, słabą i z dużą ilością mleka. Na sen małej to nie wpływa. Bo koleżanka jak się napiła kawy, to mała miała oczy jak 5 złotych i ani myślała iść spać ;-)./
 
Co do nocnego wstawania- to zazdroszczę naszej Elizie i Purchawce. Ja podejrzewam, że jeszcze długo nie zaznam przespanej nocy. Ponoć dzieci cyckowe dużo dłużej budzą się w nocy, choćby po to, żeby potulić cyca. A wyjątki tylko potwierdzają regułę :-).

A jeszcze o kawie było- ja też już piję od jakiegoś czasu, ale tylko jedną dziennie, słabą i z dużą ilością mleka. Na sen małej to nie wpływa. Bo koleżanka jak się napiła kawy, to mała miała oczy jak 5 złotych i ani myślała iść spać ;-)./
hmmnmn współczuje wam z tym wstawaniem ,bo moge sobie wyobrazic jaka to masakra...mi Gabrysia dała pare razy popalić w nocy ,wiec zaznalam tez tej 'przyjemnosci' i powiem wam ,ze chyba bym nie dala rady jakbym miala tak codziennie wstawac...teraz też mamy jakis kryzys i chodzi nie o jedzenie tylko o tulenie...to juz trzeci raz od urodzenia przechodzimy taką faze...za nic nie chce spac u siebie i tylko tulenie -jak przekladam do łóżeczka to ryk straszny :szok: no cóż ,ale nie narzekam czytając ,że wy macie tak noc w noc od pół roku :-/

co do kawy to ja pije od początku...nie codziennie ,ale pije i nic się nie dzieje...no ,ale mojej Małej żadne moje picie i jedzenie od początku nie ruszało....
 
To ja Wam powiem że i 5 kaw dziennie potrafie wypić- albo takie 2 porzadne espresso ale inaczej padam- sesja;) Na małą to nijak nie wpływa. Nocki nie przespałam od pół roku i chyba juz się przyzwyczaiłam- próbowałam lidkę odstawić od karmienia nocnego ale ona jeszcze nie jest gotowa- jej się po prostu chce jeść. Wyciąga oba cyce w nocy i jak zje to dalej sobie śpiocha. Za miesiąc znowu spróbuję
 
reklama
Moja śpi tak jak zwykle.W nocy je 2-3 razy ale raczej od razu idzie spać.Nie próbuje jej odstawiać od nocnego karmienia.Wstaje często już 5-6 rano a potem dopiero ok 10 śpi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry