Mexi
Fanka BB :)
i powiem wam ,ze chyba bym nie dala rady jakbym miala tak codziennie wstawac...teraz też mamy jakis kryzys i chodzi nie o jedzenie tylko o tulenie...to juz trzeci raz od urodzenia przechodzimy taką faze...za nic nie chce spac u siebie i tylko tulenie -jak przekladam do łóżeczka to ryk strasznyno cóż ,ale nie narzekam czytając ,że wy macie tak noc w noc od pół roku :-/
....
Jak byś musiała, to dałabyś radę ;-). Człowiek do wszystkiego się może przyzwyczaić, choć łatwo nie jest, zwłaszcza, że ja jestem strasznym śpiochem ;-). No moja chociaż tyle, że po jedzeniu od razu zasypia i nie muszę jej jakoś specjalnie nosić czy usypiać.
no cóż ,ale nie narzekam czytając ,że wy macie tak noc w noc od pół roku :-/
Wogóle wydaje mi się, że on jakoś mało je
zjada max pół słoiczka obiadku i owoców... raz dałam mu cały sloiczek owoców to później zwracał przez 3h
ale nie powiem pospałabym jak kiedyś tak do 10 ;-)
)... a dzisiaj dałam kaszkę owsiano-pszenną ze śliwkami nestle i już dzisiaj nie dam glutenu do obiadku;-)
) Wymiennie stosujemy kaszkę ryżową nestle + mm Nan, ale mi ta kaszka jakoś wali żelazem
