Mam 7 letniego syna i jestem po 2 poronieniach. Każde z nich miało miejsce przy innym lekarzu. Pierwsze poronienie było przy ginekolog Guniowej z Andrychowa (też z Wadowic). Chodziłam do niej prywatnie i w 11 tygodniu pojawiło się krwawienie , po telefonie stwierdziła, żebym poczekała. Na następny dzień doszły skurcze i skrzepy więc kazała mi przyjechać do Wadowic do przychodni, tam mnie zbadała i kazała iść do szpitala na USG. Tam musiałam usiąść w kolejce,żeby przepuścić kilkanaście położnic, które musiały zostać zbadane w pierwszej kolejności. Myślę, że Guniowa mogła zadzwonić na oddział, że to coś pilnego. W końcu nerwy mi puściły i weszłam bez kolejki, bo chciałam wiedzieć czy moje dziecko żyje. Niestety nie. Na zabieg pojechałam do Suchej Beskidzkiej.
Z panią ginekolog spotkałam się jeszcze raz i stwierdziła że tak się zdarza.
Pragnę nadmienić, że pani gin. miała problem z alkoholem i dlatego nie pracuje na oddziale. Prywatna wizyta kosztuje tyle ile pani ma ochotę, generalnie ceny Krakowskie, ale tłumaczy się np, że kupiła droższy papier do usg. Dodatkowo wypisanie recepty, lub zwolnienia to dodatkowe 15 zł.
Nie tylko ja mam niemiłe wrażenia. Kiedyś koleżanka zaczęła rodzić i przyjechała do niej na wyznaczoną wizytę , na furtce kartka, że dzisiaj nieczynne. Zaczęła
wydzwaniać więc wyszła pani obudzona i zionąca alkoholem twierdząc, że jest chora. Nie polecam tej Pani!!!
Przeniosłam się póżniej do Feminy do Krakowa (Jankowski). Potrafi zamydlić oczy. Wszędzie dyplomy, zdjęcia, kamera przy badaniu(tylko pierwszym), od razu znajdzie się u każdejpacjentki nadżerka =100 zł, dodatkowo mammografia (nawet u nastolatek), a przynajmniej usg piersi do tego posiew, cytologia, badanie poziomu hormonów i uzbiera się na pierwszej wizycie 500 zł. Na innych jest podobnie.Byłam u niego średnio co 2 tyg, przez ponad rok i nigdy nie pamiętał z czym do niego chodzę. Myślę że powinien się on zajmować tylko zapłodnieniem, a nie operacjami piersi, onkologicznymi. Pozytywne jest to ,Ze jak trzeba było to przyjmował nawet w niedziele. Polecam dla zamożnych Pań, lubiących samochwalącego się dr.