reklama

Czas dla mamy

Jej, 17 zł?? 25 zł?? W wawie nawet za męskie strzyżenie nie zapłacisz tak mało.. Na moim zapupiu wydałam 50 zł.. A to wioska totalna. I oczywiście nie nazywa się to "fryzjer", tylko "Galeria Fryzur".. Do tego sztuczne kwiaty w wystroju;) Ale dziewczyna mnie całkiem nieźle obcięła.
Dla porównania, tutaj tzn w Galway (u pl fryzjera) za mycie, obciecie + modelowanie place 30euro czyli wychodzi na to że mniej (lub podobnie) jak w Warszawie.. :-D
 
reklama
ja poproszę :)

słuchajcie- mam dylemat. Chce pójść na depilację watą "cukrową"- coby nie woskiem ciepłym. Całą ciążę chodziłam, i wszystko spoko było.... ale tak przed samym finiszem to trochę się obawiam...
Co poradzicie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry