• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekanie, czekanie

czesć dziewczyny. u mnie juz jeden dzien po wyznaczonym terminie.
jak sobie radzicie z tym nieznośnym czekaniem?
ja już bym chciala utulić maleństwo a tu nie wiadomo ile jeszcze.
jakies pomysly?
 
reklama
Witajcie :)
Ja mam co prawda jeszcze tydzień do terminu, ale już dość czekania. Czasem mam wrażenie, że moja ciąża się nigdy nie skończy. Staram się czymś zajmować i nie myśleć o czekaniu, bo zwariuje. Hmmm... słyszałam, że duże dawki witaminy "S" ;) bywają pomocne. Ale póki co nic nie działa.
Pozdrawiam ;)
 
gorzej z tym czekaniem jeśli wyznaczony termin mija a tu nadal nic oprócz skórczy przepowiadających. choc wg moich obliczeń mam jeszcze jakies 3 dni do terminu porodu.:-D . sama nie wiem skąd lekarze wywnioskowali u mnie 25 drudnia:) to póki co paniki nie sieje:) ale doczekać się już nie mogę kiedy maleństwo przytule:)
dzis dla zabicia czasu spacer i książka:) moze jakos kolejny dzien minie:)
śnieg juz spadł więc spacer bedzie sama przyjemnościa:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry