reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
@black_angel odnośnie łuszycy - temat rzeka. Dobrze jak jest na wierzchu, jeśli jest stawowa to niestety, ale często się ciężko przechodzi (np moja ciotka ma leczenie biologiczne, wgl przy lekach jakie miała można pomarzyć o macierzyństwie). Jeśli jest tylko na skórze to witamina D, słońce i zdrowa dieta. Papierosy, alkohol, stres nasilają objawy. Istnieją też maści sterydowe, ale ich minus jest taki że lubią zostawać białe ślady w miejscach smarowania.
Na szczęście mąż nie pali, pije tak sobie i na ogół prowadzi zdrowy, sportowy tryb zycia. Z tym ze te pol roku bylo ciężkie i antybiotyk. U niego na skorze wychodzą plamy.
 
U nas ponownie wiatr w oczy. Mąż ma łuszczycę, bardzo rzadko się ona u niego ujawnia (ostatni raz 6 lat temu), ale jednak. Te pol roku przemęczenia, stresu, niedospania, antybiotyk po drodze....i znowu mu po 5 latach to wychodzi...😪 już sobie doczytałam, że to choroba autoimmunologiczna i wplywa na obniżenie testosteronu co za tym idzie pogorszenie jakości nasienia. Nie tracę nadziei co do tego cyklu, ale też i optymizm mi trochę siadł 😕🫤😟
Mój mąż ma podejrzenie łuszczycy, ale raczej to jest trafna diagnoza, miał zaostrzenie, wówczas kiedy był na badaniu nasienia, któro wyszło ok, nie ma co się od razu nakręcać. Jak mu wyskakuje na skórze coś smaruje maścią Bedicort i Novate, na receptę od dermatologa 😉
Najczęściej atakuje skórę głowy, ręce czasem nogi u niego .
 
Ostatnia edycja:
Jak ogólnie wiadomo leki przeciwdepresyjne mają wpływ na nasienie, a odnośnie jakości komórek jajowych nie znalazłam informacji. Leki przeciwpsychotyczne pobudzają wydzielanie prolaktyny przez co hamują owulację.
brałam kiedyś jakieś przeciwpsychotyczne i przeciwpadaczkowe w jednym. Mlekiem z cycka sikałam na odległość, bluzkę przemaczalam co kwadrans 🤦‍♀️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry