reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hahaha 😂
Nie no mi się czesto zdarzs, że coś komuś "wykrakam". Oczywiście nie sobie 😂Mnie to omija.
Np wykrakałam koleżance: Uważaj na krawężniki. Na następny dzień wzięła L4, bo wywalila się z krawężnika i skręciła nogę.
Kolejnej powiedziałam, żeby nie jechała dzisiaj autobusem do miasta, bo mam przeczucie złe. I nie pojechała, a autobus miał wypadek🤪
Zbiegi okoliczności, ale trochę creepy 😂
Hehe ja to mam tak samo , kracze zawsze nieprzyjemne rzeczy, które obracają się w rzeczywistość, np. Jak mąż umył samochód na myjni ręcznej (sprawdzał pogodę miała być ok) ja wykrakalam deszcz, po 20 minutach, znikąd przyszły chmury, albo zawsze wykracze, że nie będzie miejsca parkingowego pod domem, albo , że pojedziemy po coś do sklepu konkretnego i tego nie będzie, to takie z ostatniej chwili 😆 kitowa ta moja siła sprawczą, muszę afirrmować sobie wkońcu ciążę tak porządnie😁 I nam wszystkim 😍
 
reklama
Mój mąż ma podejrzenie łuszczycy, ale raczej to jest trafna diagnoza, miał zaostrzenie, wówczas kiedy był na badaniu nasienia, któro wyszło ok, nie ma co się od razu nakręcać. Jak mu wyskakuje na skórze coś smaruje maścią Bedicort i Novate, na receptę od dermatologa 😉
Najczęściej atakuje skórę głowy, ręce czasem nogi u niego .
Aaaa to bardzo dobra wiadomość co piszesz w kwestii nasienia... moj stosuje maści z apteki teraz, jutro zapiszę go do dermatologa. Sześć lat temu jak go wysypało, był cały w kropki, poza buzią, dłońmi, stopami i penisem - masakra.
 
Aaaa to bardzo dobra wiadomość co piszesz w kwestii nasienia... moj stosuje maści z apteki teraz, jutro zapiszę go do dermatologa. Sześć lat temu jak go wysypało, był cały w kropki, poza buzią, dłońmi, stopami i penisem - masakra.
No , mój mąż zna ten ból, jemu atakuje głównie głowę i ręce, ale zdarzało się na nogach i na penisie chociaż w tych miejscach nie za często.
Mojemu maści przeciwzapalne bez recepty nie pomagały, dopiero od dermatologa, także może wyślij swojego.
Także nie ma co się martwić na zapas myślę 😉
 
hahaha 😂
Nie no mi się czesto zdarzs, że coś komuś "wykrakam". Oczywiście nie sobie 😂Mnie to omija.
Np wykrakałam koleżance: Uważaj na krawężniki. Na następny dzień wzięła L4, bo wywalila się z krawężnika i skręciła nogę.
Kolejnej powiedziałam, żeby nie jechała dzisiaj autobusem do miasta, bo mam przeczucie złe. I nie pojechała, a autobus miał wypadek🤪
Zbiegi okoliczności, ale trochę creepy 😂
Oszukać przeznaczenie 😱😱😱
 
Apropo wykrakania 🫣🫣🫣🫣Być może którakolwiek z was kojarzy mnie z wątków o staraczkach w 2022 i 2023. Mam 32 lata, 3 lata starań, jedna córka 6 letnia na pokładzie. Złożyliśmy wniosek o in vitro. Amh spadło z. 1,6 do
1,3 przez rok. W lutym miałam histeroskopie i uwolniono zrosty z ujścia szyjki, miałam wycinki do biopsji ppobierane - oczywiście wyszło zapalenie endo. Dostałam antybiotyki. Końcem maja poszłam znowu do przyszpitalnej poradni niepłodności i umówiono mi drożność jajowodów na 5 czerwca (10dc/28). Starania 7/9/10 i dziś (24dc) zrobiłam od niechcenia test (jeden z dwudziestu, które sobie znowu hurtowo zamówiłam) i są dwie kreski! Przychodzę do Was z nadzieją, bo ja po tych wszystkich niepowodzeniach już straciłam wiarę. Jeżeli nie miałyście histeroskopii i drożności to można zrobić je na
NFZ. Z supli brałam ostatnio dhea 100, fembion i Euthyrox na noedoczynność.
436E54C8-8EEE-4028-9322-E55FA5285E77.jpeg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry