Cześć dziewczyny mam na imię Magda, mam 37 lat, syn 14 lat i znowu ciąża ;-)
Szczerze to działaliśmy z pełna świadomością, ale w tej chwili mam strasznego doła.
Od tygodnia leże, bo odkleja się kosmówka. Wszystko a najbardziej mój maż mnie wkurza, ale tak masakrycznie.
Czuję sie jak opętana, ryczec mi się chce, mam wątpliwości czy chcę dziecka, masakra..
Teraz czuję się za stara, boje się że będę sama - starszego syna wychowywałam sama.
W pierwszej ciąży nic takiego nie miałam, nie wiem co robić. czy to możliwe aby hormony aż tak wpływały na moja psychikę? Aż tak?
