reklama

Czerwcowe Mamy 2016

reklama
Powiedzcie mi jeszcze tylko, czy któraś z Was miała taką sytuację? Jak wygląda sam zabieg? Można pojechać do szpitala "z biegu "? Czy muszę czekać na swój termin? Jak długo będę musiała leżeć? Jak w takich przypadkach wygląda sprawa ewentualnego zwolnienia?
 
Trzymaj się Aniu. Koleżanka nic dobrego opowiadała o tym zabiegu, maszynowo, przedmiotowo traktowane dziewczyny ale myślę że co szpital to inna wersja.
Będzie dobrze a co najlepsze to można starać się prawie od razu.
 
reklama
starać się można po łyżeczkowaniu trochę później niż po samoistnym. Po łyżeczkowaniu musi się tam wszystko wygoić. Lekarz z resztą na bank o tym powie. Aniu nie byłam w takiej sytuacji ale któraś z dziewczyn pisała tu że miała poronienie chybione może ona ci podpowie. Poroniłam raz ale samoistnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry