reklama

Czerwcowe mamy 2017

reklama
U nas i dziadków tylko plastikowe przetrwały. Amelia uwielbia piłeczki a piłeczki z brokatem, które sama mogła zdjąć były hitem [emoji38] prezenty pod choinką tak nie cieszyły.

f2w3skjoapwrgv7j.png
 
Emkaa tylko i aż hehe ;) ale zawsze staram się być dzielną pacjentką [emoji23]

an dla mnie te pobrania krwi w pierwszej ciąży zawsze były dramatem i przezywalam już na 2 dni przed, ze będzie znowu wkłucie. Natomiast od czasu porodu, to teraz wydaje mi się, ze to pobranie krwi, to taki pikusik przy tamtym bólu :) Jakoś tak to sobie tlumacze i teraz nawet nie przejmuje się faktem, gdy dajmy na to jutro czeka mnie pobranie krwi :) Ja w ogole teraz za każdym razem, gdy odczuwam jakiś ból, to on mi się i tak zawsze wydaje łagodny z tym porodowym, wszystkie bole od razu porównuje z tym porodowym i od razu jest mi lepiej, ze nie boli tak jak wtedy, gdy rodziłam. Hehe, dziwnie to brzmi, ale tak teraz mam :)
 
Ja tez przeżywam zawsze pobieranie krwi, jutro idę tylko z kubeczkiem na mocz wiec luz :)
Ja zawsze marzyłam o świętach tylko z mężem w Zakopanem chyba będziemy musieli czekać do emerytury :)
Na chwile obecna przygotowanie potraw mnie omija bo święta spędzamy u dziadków raz u moich w tym roku u męża :) choinkę dzisiaj ubraliśmy i od razu się zrobiło sie przyjemnie


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
U nas i dziadków tylko plastikowe przetrwały. Amelia uwielbia piłeczki a piłeczki z brokatem, które sama mogła zdjąć były hitem [emoji38] prezenty pod choinką tak nie cieszyły.

f2w3skjoapwrgv7j.png
U nas na dole choinki od 9 lat tylko plastikowe bo inaczej albo pies trąci ogonem albo od teraz 2-letni chrześniak będzie chciał uściskać bombkę co mogłoby się źle skończyć

7v8r9jcg9vxigot5.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry