Doczytałam o Zielince, pamiętam coś z tymi centymetrami tam było, a z tygodniami ciąży. Ja się nie znam to się nie wypowiadałam. Tylko przepraszam jeśli ktoś się obraził jak sześciolatek za słowa innych, no błagam was. Już nie jedne akcje czytałam tu, a rozmawiają/piszą dziewczyny. Wszystko rozumiem, ale zabierać zabaweczki i wynosić się z piaskownicy już nie. Może ja za stara jestem i inaczej to robię.
A wracając do temu ciąży, właśnie pochłonęłam dwa serki Vital z Biedronki. Mniam... smakują mi przeokrutnie

dziś postanowiłam zrobić mężowi dobrą kolację będzie tarta z krewetkami