Może i byl jakiś ale miał inna robotę więc wysłali tam gdzie powinno mnie skonsultować czyli poradni. Też jakaś dziwna zasadę maja że lekarz dyżurny może Cię zbadać tylko gdy przyjmiesz się na oddział a żeby Cię przyjęli to albo skierowanie albo krwawienie skurcze czy inne choć nie wiem czy też nie trzeba przejść przez lekarza pierwszego kontaktu w razie krwawienia. Dziś położna żartowała że jak chce się coś od nich to raz się dzwoni i przyjdą jak będę miały czas więc trzeba czekać spokojnie. Chyba że już główka wychodzi to dopiero się dobijac