reklama

Czerwcowe mamy 2017

Emkamat jak Ty to robisz kobieto :D
Ja ostatnio się ważyłam na wizycie,jakieś 4tyg temu to miałam już 7kg na plusie,ale nie ukrywam,że sobie nie odmawiam haha :D
 
reklama
Ja też sobie nie odmawiam, po prostu tak mam ;)
Ale tak jak już kiedyś pisałam dla mnie to o niczym się świadczy bo po urodzeniu Matiego byłam chudziutka a później i tak nie dbalam i się spaslam :) później musiałam odchudzać. także dla mnie priorytetem jest to żeby po urodzeniu się pilnować :)
 
U mnie waga stanęła. Przez ostatnie 3 tygodnie tylko 1-1,5 kg, więc prawie nic, zwłaszcza, że pół kg poszło w dziecko. Już nie schizuje i nie waże się codziennie jak wcześniej ;) Już dałam sobie spokój z waga, bo widzę, że nie mam na nią wpływu. Raz rośnie jak szalona, a innym razem stoi w miejscu.

Przyjdzie lato, urodzimy i schudniemy. Przecież tak dostaniemy w dupę od życia, że pewnie nawet nie będzie czasu, żeby zjeść :-P
Ja nie mam wagi w domu na szczescie ;)

p19u9jcg81ehxczt.png
 
A ja już nic nie używam ;-) ciała przybyło i nie chce mi się smarować i wcierać i wcierać.... Brzuch to jeszcze od czasu do czasu posmaruje, rzadko kiedy biust, ale ud i nóg to już mi się nie chce kremować, bo brzuch mi przeszkadza w schylaniu :p

Do ud i nóg smarowania wykorzystuję męża, a co tam niech też się pomęczy :D
Poniżej brzuszka samej coraz gorzej dostać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry