Monya81
Fanka BB :)
Moja aplikacja nazywała się mąż [emoji6]Fajnie się facet zaangażował w dniu porodu, czułam tym samym jego duże wsparcie.
Z tego co pamietam te co 10 minut są takie, że wszystko jeszcze na spokojnie możesz ogarnąć - prysznic, golenie, śniadanie. Ale nad głowa taka myśl, że co będzie jak nagle przyspieszą i chcesz już jechać do tego szpitala...grrr tym razem obiecuje sobie tak nie spieszyć, ale obiecanki cacanki pewnie tak samo będę się denerwowała [emoji16]
![]()
![]()
Za drugim razem to juz trzeba się spieszyć [emoji12]
