reklama

Czerwcowe Mamy 2019

Dzień dobry dziewczyny...
Ja dziś miałam sen roku.. Snila mi się wojna i kilka sytuacji z nią związanych i nawet koleżanka z podstawówki tam była i mi gratulowala drugiego synusia na co ja jej odp że owszem drugie ale corunia.. A że sny bywają odwrotne... To wiecie :)

A mam do was pytanie jak macie wyniki z labo to macie też normy?? Bo ciekawa jestem mojego tsh

U mnie były normy, ale mam jakieś inne przy tsh niż dziewczyny tutaj:/ mój lekarz jednak stwierdził, zd wyniki mam ok
 
reklama
Dziewczyny, jak mi lżej na sercu - od p.Dyrektor z tej mojej głównej, dużej szkoły otrzymałam szczere gratulacje, rzeczową rozmowę na temat tego kiedy chce wrócić po urlopie do pracy i przede wszystkim "zastępstwem pani nie musi się martwić, to nie pani problem"... życzyła zdrowia i pogratulowała ponownie na koniec rozmowy. Achh.. można? Można!

Reguły nie ma, u mnie tez miałam szczere gratulacje, także to od ludzi zależy już chyba:)
 
Ja teraz tak powiem, ze moga przyjść zobaczyc dziecko ale bez dlugich odwiedzin i na czas karmienia niech wychodzą. Moja tesciowa pozniej jak mialam problemy z karmieniem ciągle do mnie podchodzila i mi te loje cycki dotykala! A ja durna zamiast sie odezwac to tylko się bardziej krepowalam i denerwowalam

Boże, miałam to samo://// rozumiem Cię bez słów w związku z tym
 
Dostałam info z Medicover o terminie usg genetycznego. I mam zagwozdke...to będzie już 13+4. Pappe mam zrobić pozniej, takie mają zasady, czyli to będzie 13+6. Ostatni dzwonek.
Jutro mam wizytę u innej gin (żeby do "mojego" buca już nie wracać)-zobaczę co mi na to powie.

Trzymam kciuki zeby udało się wcześniej, a jeśli zostanie tak jak w Medicover, to zeby dzieciątko współpracowało,
 
Dokladnie tak. Powiedzieć na spokojnie. Moi teściowie gdyby mieszkali bliżej to na bank by tak zrobili jak Twoi. Oni w ogole mają takie cudne pomysły: np tel o 21 że jutro przyjezdzaja do nas na weekend...5 osob, z noclegiem...do 2pokojowego mieszkania i jeszcze tekst "nami się nie przejmujcie, nie gotujcie itd". Ekstra nie? A jak mąż mówi, że mogliby szybciej dac znać to oburzenie, że mogli w ogole nic nie mówić, że następnym razem to zrobią całkowitą niespodziankę. Gdyby mi taką niespodziankę zrobili po porodzie...nie ręczę za siebie:realmad:

Echhh, moi tez wadali( na szczęście nie na noc;)) bez zapowiedzi, a telefon 10 min przed wejściem do domu czy jestem w domu bo oni jadą lub teść to mi teściowa przywoził bo miała wolne s pracy i nie miała co robic( nie pytając czy ja mam plany) i tych sytuacji było mnóstwo.
Dzisiaj już nie szaleją tak mocno, widza ze nie podoba mi się zachowanie tego typu.( wiem, ze nie chcą nikogo skrzywdzić, ale nie mam siły do takich akcji)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry