Hej dziewczyny, dawno nie pisałam. Nie śpię od 3 więc trochę Was w końcu poczytałam. U mnie jest totalny sajgon[emoji85] praca, praca, praca w domu nic na święta jeszcze nie gotowe, nawet prezentów totalnie brak[emoji17] widziałam, że pisałyście o lekach, u mnie dziś koniec 13 tyg., a brałam już niestety dwa antybiotyki..., całodobowe mdłości i wymioty niestety też narazie nie dają za wygraną, najgorsze jest to że mam przeogromny problem z przyjmowaniem jakichkolwiek płynów, więc mam wrażenie, że puchnę w zastraszającym tempie. Przez ten cały pęd jkoś ciągle trudno mi przyswoić to że jestem w ciąży [emoji6] mam wrażenie, że w pierwszej miałam dużo więcej czasu na celebrowanie tego okresu[emoji23]
Co do wyprawki, ja pójdę po jakieś minimum, te ubranka wszystkie są na chwilę, butelek, smoczków nie kupuje w ogóle, przy starszej nie uzywalismy więc teraz też raczej nie będziemy..
Dziewczyny i jeszcze jedno pytanie mnie nurtuje, czy dużo z Was już wie kto mieszka u nich w brzuchu?