Ja już II trymestr i nie mam żadnych objawów. Bardzo mnie to cieszy, szczególnie brak mdłości
O jej dobrze Cię rozumiem mam podobnie z teściami, u mnie było jeszcze lepiej dzwonili w sobotę o 9 rano że są w mieście i będą za godzinę. To szczyt bezczelności i oczekiwali obiadu, ciasta itd. Ja zrobiłam tak, że następnym razem jak zadzwonili powiedziałam, że przykro mi ale nie ma nas w domu do wieczora

podziałało. Z tą krytyką to dobrze Cię rozumiem, ale mamy jeszcze gorzej nam potrafią powiedzieć przy wigilii, przy stole że coś co przygotowaliśmy jest np. za kwaśne albo niesmaczne. To jest szczyt, mojemu mężowi jest zawsze przykro, że jego rodzice tak nas traktują. Nie wiem skąd się biorą tacy ludzie, moi rodzice są zupełnie inni, dlatego w tym roku jesteśmy sami razem na wigilię