reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Z perspektywy czasu myślę, że wczesne macierzyństwo wcale nie jest takim złym pomysłem :). Tak sobie myślę, że chyba łatwiej nie raz połączyć macierzyństwo ze studiami niż pracą (rzecz jasna wszystko zależy od rodzaju studiów i pracy ;P).
Mój tż za to nie rozumie coś mojego zmęczenia i chyba ma wyobrażenie że w ciąży się energia emanuje
Chyba wiele osób ma takie wyobrażenie :D U mnie wielu znajomych psioczy jak można od początku ciąży na L4 iść jak nie ma zagrożenia ciąży - a ja teraz rozumiem to doskonale. Co z tego, że zagrożenia teoretycznie nie ma, jak człowiek ma ciągłe mdłości i wymioty i ogólnie czuje się gorzej niż w czasie niejednej choroby. Ja mam takie szczęście, że mogę też pracować z domu więc jeszcze pracuję, ale widzę, że praca mniej wydajna a myśli totalnie gdzie indziej :/.

Jestem w 20tygodniu, poród mam zaplanowany na połowę czerwca, mam nadzieję, ze jeszcze nie bedzie wielkich upałów. To moje pierwsze dziecko i sie troszkę stresuje, ale myślę, ze dobrze trafiłam :)

Cześć ! Też mam nadzieję, że upałów nie będzie. W domu może się dorobimy do tej pory klimy, ale w szpitalach ponoć bywa piekielnie w upały :P .

U mnie też pierwsza ciąża i ciągły stres. Nie myślałam wcześniej, że człowiek tak się stresuje. Może w kolejnych ciążach stres już mniejszy - oby :D
 
Tez kiedyś sądziłam jak ciąża była w odległych planach, ze co przeszkadza praca w byciu ciąży. Później dojrzałam do tego, ze każda kobieta ma prawo do l4 w ciąży i jej sprawa kiedy i jak je wykorzysta, bo samopoczucie mamy i zdrowie dziecka jest najważniejsze. A praca nie ucieknie, napracujemy się jeszcze po powrocie do emerytury, wiec trzeba korzystać póki można. Taki czas dla siebie zdarza się tylko raz w życiu (przy pierwszej ciąży [emoji1])
 
Ja jestem na zwolnieniu od początku ciąży. Nie odpoczywam bo mam w domu chorowitego przedszkolaka... W pierwszej ciąży byłam na l4 od 12 tc bo chciałam się oszczędzać i wcale nie żałuję. Najgorsze są komentarze innych kobiet że ciążą nie choroba i bla bla bla... Niestety kobieta kobiecie wilkiem. Poczekajcie jak w sklepie do kasy będą was wyprzedzać... Doskonale to pamiętam a wielki brzuch nagle niewidoczny to wogole temat rzeka
 
reklama
Witam wszystkie nowe dziewczyny :) mam trochę tyłów na tym wątku z powodu drugiego, zamkniętego, który równolegle żyje swoim życiem.
Ja jestem nauczycielem pracującym w dwóch szkołach na łącznie ponad dwa etaty i od połowy stycznia (ferie w kuj-pom ) jestem na zwolnieniu :) myślę, że to bardzo indywidualna sprawa.
Dziwi mnie brak empatii szczególnie ze strony kobiet. Jedna z szefowych kwestionowała moją potrzebę pójścia na zwolnienie tekstami w stylu "jaaa jeszcze w 8 miesiącu jeździłam po Europie z orkiestrą i koncertowałam". [emoji849][emoji849][emoji849]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry