Agatki
Fanka BB :)
U mnie wie jedna koleżanka, wiedziała że się staramy, mój mąż i mama. Powiedziałam jej mimo że początkowo nie chciałam, ale z racji jej choroby się zdecydowałam. Liczę że da jej to trochę motywacji żeby walczyćAlez tu cisza i spokoj a ja z emocji spac nie moge. Ogladamy z małżem drzwi wejsciowe ale caly czas wracam do mysli ze rosnie maly czlowiek. Do czasu wizyty nie bede nikomu nic mowic nawet rodzicom. A wy jakie macie podejscie w tych sprawach?