reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Ja to znów jestem najstarsza. :(
Jak to? Myślałam że ja. Ile masz lat?

Dziewczyny, ja miałam koszmarną noc. Moja córeczka wczoraj w ciągu dnia miała niewielki kaszel, wszystko było ok, poszła spać a koło północy obudził ją koszmarny kaszel, aż się dusiła i wymiotowała. Trzy czy cztery godziny siedzieliśmy z nią na zmianę z mężem w fotelu. Dopiero jak po raz trzeci zwymiotowała to usnęła i od tamtego czasu ten kaszel nie wrócił. Nie wiem co myśleć, pierwszy raz coś takiego nam się zdarzyło. Czekamy teraz na lekarza, który ma przyjechać na wizytę domową.
Wymioty mogły być od flegmy i kaszlu, mam nadzieję że już będzie lepiej.

Dziewczyny, siedzę i becze jak nie wiem. Przed chwilą się dowiedziałam że 3 tygodniowa córeczka od siostrzenicy mojego męża nie żyje, dopiero co daliśmy jej rzeczy dla małej, ubranka, pampersy i taka tragedia. Jeszcze na pogrzeb bym musiała iść.... Chyba nie dam rady
O Boże, koszmar :( Takie sprawy najtrudniej objąć rozumem.
 
Ciężko mi powiedzieć bo z matką dziecka nie ma kontaktu, tak bardzo przeżywa, najprawdopodobniej śmierć łóżeczkowa. To takie niesprawiedliwe
Matko...[emoji22]ciezko mi cokolwiek powiedzieć, to straszne [emoji22][emoji22]
Czemu takie rzeczy sie zdarzaja? [emoji24]
Bardzo mi przykro [emoji24]



Pamietam jak sama od początku tak strasznie balam sie tej smierci lozeczkowej ze na poczatku to prawie non stop siedzialam przy nim [emoji31]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry