reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Matko...[emoji22]ciezko mi cokolwiek powiedzieć, to straszne [emoji22][emoji22]
Czemu takie rzeczy sie zdarzaja? [emoji24]
Bardzo mi przykro [emoji24]



Pamietam jak sama od początku tak strasznie balam sie tej smierci lozeczkowej ze na poczatku to prawie non stop siedzialam przy nim [emoji31]
Jeju wielka tragedia, coś strasznego. To już wiem jaką będę miała obsesję po porodzie:(
 
Strasznie mi przykro :( Nie da się ogarnąć takiej tragedii :(

Ja też się bardzo tego bałam, szczególnie, że córcia była wcześniakiem, dlatego u nas do pierwszego roku życia monitor oddechu był włączony non stop.
 
Dziewczyny, siedzę i becze jak nie wiem. Przed chwilą się dowiedziałam że 3 tygodniowa córeczka od siostrzenicy mojego męża nie żyje, dopiero co daliśmy jej rzeczy dla małej, ubranka, pampersy i taka tragedia. Jeszcze na pogrzeb bym musiała iść.... Chyba nie dam rady
Strasznie współczuję, trzymajcie się jakoś! :(
 
Dziewczyny, siedzę i becze jak nie wiem. Przed chwilą się dowiedziałam że 3 tygodniowa córeczka od siostrzenicy mojego męża nie żyje, dopiero co daliśmy jej rzeczy dla małej, ubranka, pampersy i taka tragedia. Jeszcze na pogrzeb bym musiała iść.... Chyba nie dam rady


bardzo mi przykro :((( coś okropnego ...
 
O kurcze masakra. Ja zawsze sie balam tego. Jak urodzilam mlodsza to pamietam ze miala tak cichy oddech ze nieraz wstawalam i przykladalam ucho czy oddycha. Bardzo wspolczuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry