reklama

Czerwcowe mamy 2020

reklama
To chyba na NFZ maja takie wymogi bo prywatni lekarze to nic nie wymagają :D ja się chyba nie doczekam tej środy :D macie w planach iść na zwolnienie chorobowe ? Czy będziecie pracować ?

Ja jestem na zaległym urlopie. Mam go do 6.12 i mam zamiar później iść na zwolnienie a może nawet zaraz po genetycznych pod koniec listopada. Nie opłaca mi się wracać do pracy
 
Jestem na takim zarządzaniu produkcji,np puszczam zlecenia , zamawiam komponenty , raportuje czas pracy itp. dużo liczenia generalnie. Lubię ogólnie swoją pracę ,ale mam system 3 zmianowy, dojeżdżam do pracy godzinę i człowiek taki zakręcony chodzi wiecznie na 3 zmiany. Dziękuję bardzo za odpowiedź dziewczyny w sprawie tych dokumentów i tak będę musiała pojechać do innego miasta złożyć wniosek , ale nie chciałabym się wracać , zwłaszcza ,że i tak nigdzie nie mam tego dokumentu. U mnie obok jest remont i nie mogę się wyspac ,wczoraj spałam 4 godziny i teraz to samo , a dziś znowu idę na noc ;/ Ja chyba pójdę na zwolnienie , po moich stratach,nie ma co ryzykować , i już mi się ciągle siku chce i skurcze mnie łapią w łydkach ,że wysiedzieć nie mogę . Dobrze ,że dziś ostatnia nocka bo juz wykończona jestem. Boje się tylko ,że pójdę na zwolnienie,wszyscy się dowiedzą a zaraz będzie coś nie tak znowu i znowu będę musiała wrocic.w pracy dużo osób zna moją historię.

W ciąży nawet już nie będziesz mogła pracować zmianowo a tym bardziej w nocy czyli masz jak najbardziej wskazane zwolnienie
 
U mnie lekarze też ani w jednej ani w drugiej ciąży nie wymagali bety. Ja w drugiej po tym jak straciłam pierwsza robiłam sobie kilka razy na początku dla własnego spokoju. Ciekawe czy będzie mi nie dobrze w tej ciąży. W pierwszej miałam okropne mdłości ,nie mogłam nic gotować bo musiałam otwierać.okno 50 razy a jak weszłam do biedronki to czułam wszystkie zapachy wszystkich produktów i nie mogłam tego wytrzymać a w drugiej ciąży czułam się dużo lepiej tykko 2 razy miałam miłości jak wracalam z pobrania krwi i myślałam że zwymiotuje na chodniku ,ale doszłam do domu i nie zwymiotowalam. A raz zwymiotowalam jak szlam do lekarza w busie stalam cała drogę to była zima każdy w kurtkach i strasznie duszno i zdążyłam wysiąść przejść z 200 metrów i ... . I to był już jakoś 13/14 tydzień
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry