reklama

Czerwcowe mamy 2020

reklama
Mój idzie ze mną w poniedziałek. Ale nie jesteśmy z tych samych miejscowości - dopiero za parę miesiecy się będę przeprowadzać. Więc na pewno nie będzie ze mną na wszystkich wizytach.
 
A ja rano wstałam i mówię - wow ale super się czuje , nic mi nie jest , wszystkie dolegliwości przeszły. I przed sekunda przytulałam się z toaleta.... mdłości przeszły na wyższy level
 
Dziewczyny, które robiły badanie progesteronu, ile płaciliście za badanie?

Myszka a tak ciekawości, jak u Ciebie było z poronieniami w tych dwóch ciążach straconych, nagle zaczęły się krwawienia, czy na usg nie było widać bijącego serduszka?

Kurczę jak byłam w ciąży pare lat temu i też byłam zapisana na forum to nie było aż tyle przypadków takich, jak u nas na forum
Pierwsza ciąża na początku się rozwijała, potem w 8 tygodniu serduszko biło ale słabo, trzeba było czekać, a w 10-11tyg przestalo bic, wówczas miałam łyżeczkowanie. Druga ciąża zakończyła się szczęśliwie i mam dwuletniego synka, ale miałam przejscia z krwiakami i dwoma krwotokami. A trzecia ciąża byłam na USG i był pęcherzyk, miałam straszne mdłości które nagle ustały. Zrobiłam betę i progesteron i okazało się że wszytko spadło to był 8 tydzień a ciąża ponoć zatrzymała się na 6tygodniu. Czekałam kilka dni i zaczęły się krwawienia - poronienie samoistne. I taka to moja historia, cieszę się że mam synka. Teraz też jestem dobrej myśli, zobaczymy jutro.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry