reklama

Czerwcowe mamy 2020

reklama
Mnie pobolewa brzuch i co chwilę biegam do toalety, żeby sprawdzić, czy nie zaczęłam krwawić, uczucie jakby zaraz miesiączka miała przyjść. Co chwilę łapię cycuchy żeby sprawdzić czy nadal bolą ;). A z wizytą masz rację, ale ciężko wytrzymać do 8 tygodnia ;)
To masz tak jak ja. Z tym że mnie nie bolą piersi, mimo że zrobiły się naprawdę ogromne. ;)
Zgadzam się, że ciężko wytrzymać, ale jakby się znowu okazało, że coś jest nie tak, to nie chcę potem chodzić znowu co tydzień i oglądać pusty pęcherzyk. Bez sensu.
 
Mnie pobolewa brzuch i co chwilę biegam do toalety, żeby sprawdzić, czy nie zaczęłam krwawić, uczucie jakby zaraz miesiączka miała przyjść. Co chwilę łapię cycuchy żeby sprawdzić czy nadal bolą ;). A z wizytą masz rację, ale ciężko wytrzymać do 8 tygodnia ;)

Ja w tamtej ciąży tak miałam i teraz tez. Ze czuje jakby ze mnie leciało a to jakiś śluz. I wtedy tez się stresowałam. W ogóle później z kolei bałam się, ze to płyn odpływa a taka uroda moja po prostu :)
 
reklama
Witam. Kalkulator wyliczył mi termin na 08.06. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, bo to moja 5 ciąża. Pierwsza poronienie (zabieg), druga zdrowa córeczka-ciąża bez problemów, trzecia poronienie samoistnie, czwarta poronienie (zabieg w tym roku). Zrobiłam badania na wszystko co mogło być przyczyną strat, ale wszystko w normie. W piatek w 27dc moja beta wynosiła 94,6, a w poniedziałek 30dc (591, 5). Wizytę mam w piątek ale pewnie jeszcze nic nie zobaczę. Chciałam Was za to prosić o trzymanie kciukow i modlitwę jak możecie, bo kolejnej straty chyba nie przetrwam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry