• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwcowe mamy 2020

reklama
Hej!!
Ja dziś przeżyłam potrójny szok. Najpierw rano przyjaciółka napisała że krwawiła, pojechała na sor w nocy i tam lekarz stwierdził że ciąży nie ma. Masakra. Potem jak to przeczytałam to zauważyłam u siebie ze mam brązowe plamienia więc też pojechałam na sor. Niestety ten sam lekarz był. A u mnie nie było krwi tylko takie brudzenie brązowe. Ciąży nie stwierdził. W macicy nic nie ma. No KU**a Jak!!!??? Zadzwoniłam do swojego lekarza, przyjął mnie i moją przyjaciółkę. U mnie ciąża żywa, serca biją, nawet posłuchałam. Dostałam leki i mam leżeć. U mojej przyjaciółki to samo, z tym że ciąża młodsza i jeszcze serduszka nie ma.
JAK LEKARZ W SZPITALU NIE ZAUWAŻYŁ CIĄŻY BLIŹNIACZEJ??? Masakra.
w głowie się nie mieści :OOO
 
Hej! Ale nastukałyście przez długi weekend...
Ku pokrzepieniu! Wydawałoby się, że ciemne plamienie + zanik mdłości to już wyrok, prawda? Z mężem byliśmy w sobotę rano na IP, wszystko jest w porządku. Serduszko pika, maluch się wygodnie zainstalował gdzie trzeba. Źródło plamienia nieznane, podobnie jak w pierwszej ciąży. Wtedy też plamiłam. Trwało do prawie 1,5 m-ca.
 
Dziewczyny pytaliście o poradniki, tu macie taki w skrócie [emoji23]
IMG_4214.JPG
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry