• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwcowe mamy 2020

Tym razem fasolki nie pozowaly, prawie nic nie widać..
Dużo bo te zastrzyki tyle kosztują niestety. Ale żeby ten krwiak wyleczyć i zapobiec następnym to niestety... Luteina by nie pomogła. A dziś skończyłam 7tc :)
Nie wiem dlaczego kojarzyłam, że jesteś już trochę dalej. Już wszystko mi się miesza [emoji2] Ja też byłam dziś na wizycie i dzidziuś ma już 3.45 cm, a dopiero co też liczono jego długość w milimetrach...
 
reklama
Zakończyła się w 13 tygodniu czy szybciej coś się wydarzyło a dopiero w 13 się dowiedziałas?

W 13 tygodniu dostałam krwawienia, pojechałam na IP i ciąża była żywa, po kilku dniach pobytu w szpitalu mimo ustania krwawienia na ponownym usg okazało się, że serduszko przestało bić... :( po poronieniu zrobiłam wiele badań i wyszło, że mam trombofilię wrodzoną, teraz jestem na zastrzykach z heparyny
 
Weź się zapytaj lekarza, bo ja też jestem w szoku ze od tego roku musi być potwierdzony wynik jeżeli chodzi o grupę krwi. Dla mnie to jest śmieszne, bo jak raz zrobisz to jest ważne do końca życia, ale bywa różnie i pewnie przez to muszą być dwa oznaczenoa
Niestety ale tak jest. Mój gin mi powiedział żebym wzięła poprzedni wynik grupy krwi z pierwszej ciąży i zaniosła do laboratorium i powiedziała że chce tylko potwierdzenie tego wyniku. Sam trochę był zdziwiony, że tak trzeba zrobić, przecież grupa krwi się nie zmienia, ael no cóż. Ktoś sobie tak wymyślil i lekarze muszą trzymać się wytycznych.
 
Od początku przytyłam już 4 kg, chyba czas się ogarnąć i przestać żreć...
Co do snów to też mi się wczoraj ciekawy śnił. Miałam pięciu kandydatów na ojca dziecka (w tym prawdziwy ojciec dziecka) i tak spotykałam ich po kolei. Przy czwartym stwierdziłam, że po porodzie trzeba będzie zrobić test na ojcostwo, a przy piątym już się strasznie wkurzyłam i obudziłam się bardzo zła :D. Uff, dobrze że to tylko sen...
 
Dziewczyny mam zagwostke biorę zastrzyki z heparyny o godzinie 20-stej. Do badania Nifty jest napisane, że odstęp między pobraniem krwi, a zastrzykiem musi być minimum 24h. Jeżeli wizytę będę mieć o 12-stej to jak to zrobić, żeby wyszedł mi taki odstęp? Zacząć powoli brać zastrzyki godzinę, dwie wcześniej i tak aż dojdę do 11? Doradzcie mi proszę
 
Dziewczyny mam zagwostke biorę zastrzyki z heparyny o godzinie 20-stej. Do badania Nifty jest napisane, że odstęp między pobraniem krwi, a zastrzykiem musi być minimum 24h. Jeżeli wizytę będę mieć o 12-stej to jak to zrobić, żeby wyszedł mi taki odstęp? Zacząć powoli brać zastrzyki godzinę, dwie wcześniej i tak aż dojdę do 11? Doradzcie mi proszę
Niestety nie doradzę, ale może uda Ci się skontaktować z lekarzem tej sprawie. Ostatecznie punkt w którym będziesz miała pobieraną krew, też powinien udzielić Ci odpowiednich informacji.
 
reklama
Chyba innego wyjścia nie masz...
Bo pominięcie dawki nie wchodzi w grę.
Dziewczyny mam zagwostke biorę zastrzyki z heparyny o godzinie 20-stej. Do badania Nifty jest napisane, że odstęp między pobraniem krwi, a zastrzykiem musi być minimum 24h. Jeżeli wizytę będę mieć o 12-stej to jak to zrobić, żeby wyszedł mi taki odstęp? Zacząć powoli brać zastrzyki godzinę, dwie wcześniej i tak aż dojdę do 11? Doradzcie mi proszę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry