Kochane dziewczyny... moja beta od wczoraj przyrosła z 116 do 126... to prawdopodobnie koniec maleństwa którego nie widziałam a które nie rozwija się prawidłowo i które już pokochałam... W czwartek o ile nie zacznę krwawić mam lekarza... A krwawić raczej nie będę bo progesteron mam wysoki, prawie 40... to była moja ostatnia przygoda z macierzyństwem, 9 raz próbować nie będę. Mam dwóch synów i za to jestem wdzięczna. Wszystkim Wam życzę udanych 9 miesięcy i szczęśliwego rozwiązania! Za jakiś czas na pewno napiszę jak to wszystko się skończyło...