Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja Kubę zostawiam albo na podłodze q pokoju, albo w łóżeczku, albo w swoim łóżku z podniesionymi barierkami. W nocy spi ze mna i też mam barierki wszystkie podniesione, to chociaż się nie stresuje ze mi spadnieDziewczyny kochane, dziękuję, że mówicie o upadkach waszych pociech. Ja po upadku synka w drugim chyba miesiącu (zsunął się) myślałam, że się zapłaczę. Jeszcze hormony buzowały i miałam takie poczucie winy, że myślałam, że się rozpadnę. Płakałam jeszcze dłuuuuuuugo... No dobra, do tej pory jak wspomnę, to mam świeczki w oczach. A ostatnio ruchliwe chłopisko, zleciał mi ponownie. Siniak na główce. Bez guza. Już nie chciałam sobie włosów z głowy wyrywać, ale absolutnie żadnego zostawiania obojga na kanapie. Córkę złapałam w locie (stałam obok). No po prostu to już takie ruchliwe smyki, że absolutnie żadnego zaufania już i zostawiania bez nadzoru. Już nawet nie zostawiam ich w koszykach, bo ćwiczą wstawanie i siadanie i zarzucają nogi na krawędź. Nosz kurde! Znaczy, cieszę się, bo to oznacza rozwój, ale ile się człowiek stresu naje!
U nas rozszerzanie diety jest totslna porazka.Wczesniej jadla sloiczki teraz juz nie chce.Nie daje nic stalego bo juz byl epizod z dlawieniem i piwrwsza pomoca.dlatego jestem zalamana .Zebow tez brak.Misia nie pelza tylko pelza do tylu i probuje siasc-raz jej sie udalo.Byl tez incydent ze spadaniem z lozka-ba szczescie wszystko ok ale moj strach jest o nia na tyle duzt ze jsk mala idzie na drzemke ide z nia-oczywiscie nie spie tylko czuwam.O tym ile razy w nocy sie zrywalam bo mi sie przyxnilo ze spadlq mi z lozla ze szok-coecia spi w swoim lozeczku tylko nad ranem biore ja do siebie jak maz wyjdzie bo inaczej 3 osoby sie nie zmieszcza tak sie panna rozkladaCześć dziewczyny, nieźle się porobiło, nie? Ja na zmianę panikuje i się uspokajam, ale żal ze skończył się spokój cały czas w sercui ze nasze dzieci czeka niewiadomo jaka przyszłość. Ale cóż, żyć trzeba. Jak wasze maluchy? Moja córka okazało się ze z pełzania przeszła do stania, ignorując po drodze czworakowanie i siad
dopiero teraz z tego stania i wspinania siada. W końcu tez wychodzą pierwsze zęby, przez co rozszerzanie diety idzie gorzej niż źle, a nigdy nie szło dobrze
ulubione zabawki to rozwijana metrówka i duża łyżka, no i książeczki sensoryczne tez bardzo się sprawdzają. Dajcie znać co dobrego u was, bo człowiek potrzebuje jakichś pozytywów
![]()
u nas wciąż tylko kawałki i od czasu do czasu się krztusi, ale zwykle daje radę bez naszej pomocy. Łyżeczką nie da się nakarmić, wiec rozumiem twój bolU nas rozszerzanie diety jest totslna porazka.Wczesniej jadla sloiczki teraz juz nie chce.Nie daje nic stalego bo juz byl epizod z dlawieniem i piwrwsza pomoca.dlatego jestem zalamana .Zebow tez brak.Misia nie pelza tylko pelza do tylu i probuje siasc-raz jej sie udalo.Byl tez incydent ze spadaniem z lozka-ba szczescie wszystko ok ale moj strach jest o nia na tyle duzt ze jsk mala idzie na drzemke ide z nia-oczywiscie nie spie tylko czuwam.O tym ile razy w nocy sie zrywalam bo mi sie przyxnilo ze spadlq mi z lozla ze szok-coecia spi w swoim lozeczku tylko nad ranem biore ja do siebie jak maz wyjdzie bo inaczej 3 osoby sie nie zmieszcza tak sie panna rozklada![]()
Niestety, strasznie współczuję ludziom z Ukrainy. Już mi sie śni bombardowanie PolskiCześć dziewczyny, nieźle się porobiło, nie? Ja na zmianę panikuje i się uspokajam, ale żal ze skończył się spokój cały czas w sercui ze nasze dzieci czeka niewiadomo jaka przyszłość. Ale cóż, żyć trzeba. Jak wasze maluchy? Moja córka okazało się ze z pełzania przeszła do stania, ignorując po drodze czworakowanie i siad
dopiero teraz z tego stania i wspinania siada. W końcu tez wychodzą pierwsze zęby, przez co rozszerzanie diety idzie gorzej niż źle, a nigdy nie szło dobrze
ulubione zabawki to rozwijana metrówka i duża łyżka, no i książeczki sensoryczne tez bardzo się sprawdzają. Dajcie znać co dobrego u was, bo człowiek potrzebuje jakichś pozytywów
![]()
Kończąc myśl bo młody chciał telefon zabrac- ogólnie ok, ale z minusów - strasznie mnie gryzie jak tylko coś mu sie nie spodoba, wieczorami jest marudny (nie wiem dlaczego).Niestety, strasznie współczuję ludziom z Ukrainy. Już mi sie śni bombardowanie Polskiu mnie młody przeszedł z pełzania do czworakania. siada sam od połowy lutego i wtedy też zaczął stawac. U nas rozszerzanie diety idzie ładnie, i zupki i kaszki i też placuszki mu robiłam i ładnie idzie. Miałam ciężki okres niedawno bo dwie górne jedynki wychodziły na raz.oj był krzyk pomimo przeciwbólowych.