PsychoPatka91
Fanka BB :)
Kw. Foliowy, magnez, z niemieckim rossmann jest takie multi dla Kobiet w ciąży, dodatkowo cholin, maca + l karnityna, omega 3, opc, msm i Wit. C, oraz Wit d3 i K2 w kroplachDziewczyny jakie witaminy jecie w ciąży?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kw. Foliowy, magnez, z niemieckim rossmann jest takie multi dla Kobiet w ciąży, dodatkowo cholin, maca + l karnityna, omega 3, opc, msm i Wit. C, oraz Wit d3 i K2 w kroplachDziewczyny jakie witaminy jecie w ciąży?
Prenatal uno, jest od razu z kwasem foliowymJa biorę Feminovit dha.
Ja biorę Feminovit dha.
Prenatal uno do 13 tyg, po 13 tyg prenatal DuoDziewczyny jakie witaminy jecie w ciąży?
Hej OM 20 września, wczoraj beta 2570Moge zapytać jaką masz teraz betę? ☺ i jaka data OM? Bo ja też mam raczej termin na końcówkę czerwca. Miałam szybko owulację więc dopiero jak pojawi się zarodek z serduszkiem to będzie pewnie prościej obliczyć wiek ciąży![]()
To teraz się cieszę że moja teściowa nie umie gotowaćJakbym widziała moja teściowa . Każe nam słoiki zabierać do domu gdzie mi jej przetwory nie smakuja
dokladnie, zdaje sobie z tego sprawę, że jest tak, jak piszesz. Jak straciłam pierwszą ciążę to moja mama wpadła w taki lament, że jeszcze bardziej mnie to podłamało. Gdy straciłam drugą to zadzwoniłam do siostry, by jej powiedziała i czekała, aż sama się odezwę. Nie mówimy jej o zagranicznych wyjazdach, delegacjach (delegacjami mojego męża nie martwią się jego rodzice, tylko moja mama, bo zawsze "jedzie/leci" razem z nami. Szkoda mi jej, ale jednak ma czasem wgląd w to, że jest nadopiekuńcza.Powiem Wam, że to niańczenie to tak najbardziej wykańcza osoby, które to robią, czyli teściowe, mamy. W psychologii to dość znana przypadłośćszczególnie u osób które coś/kogoś utraciły, DDA (dorosłe dzieci alkoholików) i takie tam różne
Te osoby bardzo dużo biorą na swoje barki, przejmują się nie tylko swoim życiem ale również zyciem osób o które się tak troszczą. Często też coraz bardziej się nakręcając. Jeśli takie "niańczenie" jest dość poważne to możecie być pewne, że one pewnie nawet po nocach nie śpią, bo chciałyby żeby u Was było wszystko dobrze. Niektórzy psychologowie radzą, aby w takiej sytuacji dla dobra osoby która "niańczy" odciążyć ją trochę od problemow takich i nie koniecznie informować o wszystkim. W myśl zasady "im mniej wiemy, tym mniej się martwimy". Często rozmowa z mamą, teściowa pt "mamo nie martw się tyle" może nie podziałać. Najlepiej próbowac wyjaśnić, że dla jej spokoju psychicznego i dobra, wolelibyśmy, aby mniej się przejmowała. I próbować w tą stronę, że widzimy jak się troszczy i martwimy się, że kosztuje ją to zbyt wiele nerwow. Gwarantuje Wam... Że osoby które tak "niańczą" również są tym bardzo zmęczone... Ale chyba potrzeba opiekowania się i zaspokojenia swojej potrzeby bierze górę
Trochę chaotycznie pisze, ale akurat robię kolację
więc mam nadzieję, że wybaczycie i cosik tam sensownie wyjdzie z tego
![]()
Normalnie na wizytę ale to pewnie będzie USG i jeśli będzie czynność serduszka to pewnie założenie karty ciążyHejale umówiłaś się na usg czy wizyta u ginekologa w celu wypisania karty ciąży ?
FemibionDziewczyny jakie witaminy jecie w ciąży?
No to u mnie OM 23 września, beta dzisiaj 1402. Tyle że ja lecę już w poniedziałek na wizytę bo ze względu na wcześniejsze poronienie lekarz chce widzieć mnie wcześniejHej OM 20 września, wczoraj beta 2570![]()
Ja też musiałam moją mamę odciągnąć trochę od tematu naszych starań. Jest wspaniałą kobietą, świetną matką ale jest okropną panikarą... Jak dowiedziałam się że w serduszko mojej pierwszej ciąży przestało bić to bardziej bałam się o stan mamy jak się dowie niż o samą siebie...dokladnie, zdaje sobie z tego sprawę, że jest tak, jak piszesz. Jak straciłam pierwszą ciążę to moja mama wpadła w taki lament, że jeszcze bardziej mnie to podłamało. Gdy straciłam drugą to zadzwoniłam do siostry, by jej powiedziała i czekała, aż sama się odezwę. Nie mówimy jej o zagranicznych wyjazdach, delegacjach (delegacjami mojego męża nie martwią się jego rodzice, tylko moja mama, bo zawsze "jedzie/leci" razem z nami. Szkoda mi jej, ale jednak ma czasem wgląd w to, że jest nadopiekuńcza.