• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwcowe mamy 2026

reklama
Hej dziewczyny ja sie żegnam, podczytuje Was od samego początku mojego testowania.
Tak jak wcześniej pisałam ciaza była dla nas duzym zaskoczeniem i długo zastanawiałam sie co dalej robić, gdyż na pokładzie dwojka dzieciaczków, mój syn wymaga dużo czasu i cierpliwości, jesteśmy w trakcie badań na ADHD i Autyzm,wiem ze byłoby mi ciezko akurat w tym momencie byc w ciazy,a później wychować trzecie dziecko.W dodatku nie mając takiego wsparcia od męża jakiego bym chciała. Dwa tygodnie temu udałam sie do instytucji pomagającej podjąć te decyzję, załatwiłam potrzebne dokumenty o pokrycie kosztów aborcji przez kasę chorych, papiery do niczego nie zobowiązywały, ale po długim namyśle i wizzcie u ginekologa zdecydowałam sie na usunięcie,wczoraj dostałam ostatnia tabletke. Wiem ,ze ta decyzja będzie mieć swoje skutki w mojej głowie, ale niestety na ten moment nie widziałam dla siebie innego rozwiązania, to jest poprostu zły czas.
Wam życzę szczęśliwych, donoszonych i zdrowych ciąż ,a za dziewczyny które odeszły juz z grupy czerwcowek trzymam kciuki za kolejne próby.
 
Hej dziewczyny ja sie żegnam, podczytuje Was od samego początku mojego testowania.
Tak jak wcześniej pisałam ciaza była dla nas duzym zaskoczeniem i długo zastanawiałam sie co dalej robić, gdyż na pokładzie dwojka dzieciaczków, mój syn wymaga dużo czasu i cierpliwości, jesteśmy w trakcie badań na ADHD i Autyzm,wiem ze byłoby mi ciezko akurat w tym momencie byc w ciazy,a później wychować trzecie dziecko.W dodatku nie mając takiego wsparcia od męża jakiego bym chciała. Dwa tygodnie temu udałam sie do instytucji pomagającej podjąć te decyzję, załatwiłam potrzebne dokumenty o pokrycie kosztów aborcji przez kasę chorych, papiery do niczego nie zobowiązywały, ale po długim namyśle i wizzcie u ginekologa zdecydowałam sie na usunięcie,wczoraj dostałam ostatnia tabletke. Wiem ,ze ta decyzja będzie mieć swoje skutki w mojej głowie, ale niestety na ten moment nie widziałam dla siebie innego rozwiązania, to jest poprostu zły czas.
Wam życzę szczęśliwych, donoszonych i zdrowych ciąż ,a za dziewczyny które odeszły juz z grupy czerwcowek trzymam kciuki za kolejne próby.
Tylko Ty wiesz jak bardzo trudna to była decyzja. Jesteś bardzo odważna. Dużo sił!🩷
 
Ja już w miarę dobrze się czuję, katar prawie minął ale dalej jestem zmęczona, nie wiem czy to od choroby czy od ciąży, pewnie od tego i tego. Córka jeszcze ma Katar, ale samopoczucie ogólne ok. Ale mój nastrój psychiczny podupadł teraz i mam w sobie lęk że nie dam rady z tym wszystkim :/
Mnie też to przeraża. Choroby przyniesione ze żłobka, jak to wszystko organizacyjnie będzie wyglądało, co jak już będę miała większy brzuch i już nie będę taka „sprawna” 🥲
 
Mnie też to przeraża. Choroby przyniesione ze żłobka, jak to wszystko organizacyjnie będzie wyglądało, co jak już będę miała większy brzuch i już nie będę taka „sprawna” 🥲
Dokładnie, mam takie same obawy. Boję się że córka będzie z przedszkola przynosiła choroby i zarażała dzidziusia. Przy pierwszym dziecku takich zmartwień nie było. A nie puszczać córki w ogóle do przedszkola to ona się zanudzi w domu
 
reklama
Dokładnie, mam takie same obawy. Boję się że córka będzie z przedszkola przynosiła choroby i zarażała dzidziusia. Przy pierwszym dziecku takich zmartwień nie było. A nie puszczać córki w ogóle do przedszkola to ona się zanudzi w domu
A nie jest tak, że przy pierwszej ciazy były po prostu inne zmartwienia? Ostatnim razem dałaś radę, to teraz też będzie ok! 🤞
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry