• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Ja jak byłam mała to lubiłam chodzić do cyrku kiedyś nawet z Madzią byłam ale cyrk to już nie to samo. Kiedyś to były ogromne namioty i świetne widowiska a teraz wezmą kilka psów na scene i nic wielkiego a bilety okropnie drogie
 
a mi klimat cyrków w ogóle nie spasował od dzieciństwa, w sumie tylko raz byłam w naprawde dobrym cyrku w Koln, a tak to nic szczególnego, biedne tylko te zwierzeta, podobaja mi sie aczkolwiek pokazy akrobatów:tak:
 
ja tam do cyrku lubiłam chodzić, raz widziałam w nim tak piękne wielbłądy, że szok, te w ZOO to wyglądały przy nich jak inny gatunek ;-):-D
ciekawa jestem reakcji Wojtusia, :tak::-)

a co do sylwestra to mąż w tym roku obiecywał mi bal, no ale teraz to niewiadomo, zobaczymy jak się będę czuła:tak::-)
 
Pizgnelam ta organizacja wyjazduw kosmos bo finansowy sie czepia do wszystkiego więc niech się wala na ryj raczej nic z tego

A ja uwielbialam cyrk patrzylam na pokazy z otwartą buzia i wypiekami na twarzy:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry