• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czerwcowe ploteczki :D

O juz mi znacznie lepiej. Trochę jestem jeszcze trzepnięta, pewnie przez antybiotyk, no i paszcza mi się nie do końca otwiera. Ale jest znacznie znacznie lepiej. Jutro pójdę do laryngologa, to sie wypowie.
A mój dentysta rano dzwonił do mnie spytać, jak się czuję. Bardzo miło z jego strony. Tak się powinien zachowywać prawdziwy lekarz. :-)

Heatherku, a o której jutro idziecie do Dreszera? Bo ja na dwór wychodzę.
 
reklama
Pati zegarek super :) ja noszę ale na co dzień to muszę mieć taki prosty i ze stoperem bo w pracy cały czas używam i tak mi najwygodniej...i mój zegarek służy mi już 11 lat :)
Aparat też super, a my się z kolei czaimy na jakiś mały kompaktowy coby sobie pod choinkę sprawic bo mamy już dość naszej minolty, zresztą po kilku upadkach troche zaniemogła
 
Heatherku, a o której jutro idziecie do Dreszera? Bo ja na dwór wychodzę.

Widzieliśmy, Mamootku, że wychodzisz :-D:-D:-D:-D

Baśka, nam z takich kompaktów bardzo dobrze sprawdził się stary Sony Cyber-Shot z optyką Carla Zeissa. Kilkadziesiąt tysięcy zdjęć, kilka - na szczęście niegroźnych - upadków, Mateusz, który uwielbia robić zdjęcia - a aparat żyje. Ma się może ciut gorzej, niż na początku (w styczniu będzie miał 4 lata), ale działa i to chyba nieźle. Polecam!
 
Sylwia, a cożeś narozrabiała.;-)

Byliśmy dziś z Heatherkiem i Matisiem na wspólnym mikro-spacerku. Mikro, bo zimno, jak pierun. Matiś i Wojciach zaraz zaczęli sie ganiać. Aż miło patrzeć.
A ja byłam u tego laryngologa i powiedział, że to wszystko jednak było od zęba. No i biorę antybiotyk. A żeby nie było różowo, to dzis rano wysypało Stasia na brzuszku i plecach. Podejrzewam, że to antybiotyk. Konsultowałam z pediatrą i mam brać do poniedziałku o ile się Stasiowi nie pogorszy. Szkoda mi go, ale nie mogę dopuścić, żeby bakteria mi wróciła i żebym znów miała to samo. :baffled:
 
A to pecha miałaś!
Mój brat wiózł mnie na Mazurach do lekarza i go złapali "suszarką". Jechał 94 na ograniczeniu do 50. Na samym wyjeździe z miejscowości oczywiście. I maiłam takie wyrzuty sumienia, bo mi sam zaproponował, że mnie podwiezie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry