• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Ja wyszłam z założenia że nie warto wcale o tym myśleć kiedy ?tylko zająć się czymś , zrobić choć maleńkie plany . Jak się za dużo myśli i nie ma zajęcia to właśnie tak jest. Siedzimy i czekamy i myślimy a i tak nic z tego nie wychodzi co dodatkowo działa depresyjnie. Mama mi okna myła jak byłam u siostry i założyła moskitiery więc na szczęście mam już to z głowy.
 
Dziewczyny ja to mam nóż na gardle jeśli chce rodzić z mężem bo on ma tuż tuż delegację Czechy - Austria:szok:Mówi, że się wykręci jak coś - mam taką nadzieję:wściekła/y:
 
Joaś, mój nawet nie wie w jakim stanie jest łóżeczko dla dzidzi. Zostawiłam to jemu, bo nie mam dużo miejsca w moim domu. I wczoraj sie z nim podarłam o to łóżeczko. Mówie idz zobacz, bo może treba jakieś śrubki dokupić, czy coś . No i mówie gdzie ma postawić jak rozłoży. A on że on chciał na długości ona.:baffled:. myślałam że go pobije,przecież łózeczko w przeciągu nie będzie stało. A on z uśmiechem , ale mamy dzidzie od początku hartować:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Moje nerwy już nie wytrzymują,.
 
Ja w pierwszej ciąży nie miałam wcale wcześniej żadnych objawów , w drodze do szpitala - na wywołanie - złapał mnie jeden skurcz potem za jakiś czas drugi i gdzieś za godzinkę odeszły mi wody na korytarzu w szpitalu a ja bez majtek ,w koszuli -dobrze że już na miejscu byłam.
 
Dziewczyny ja to mam nóż na gardle jeśli chce rodzić z mężem bo on ma tuż tuż delegację Czechy - Austria:szok:Mówi, że się wykręci jak coś - mam taką nadzieję:wściekła/y:
To ja będę miała nery 12-14 bo mąż tez w delegacji. Ale Madziu cóż na to poradzimy, będzie jak ma być i tyle. Damy rade z M lub bez. Ja to sie śmiałam, ze nowet nie zadzwonie ze urodziłam, tylko jak przyjedzie z delegacji to już będę z dzidzią w domu. To by mu szczena opadła.
 
Ja wczoraj z moim rozmawiałam rzez telefon i mu tam opowiadam co robiłam i takie tam i stwierdził że odpoczęłam to powinnam być zrelaksowana z ja taka nerwowa. Chyba będziesz niedługo rodzić .
Magda ja nawet nie biorę pod uwagę faktu że mój będzie ze mną .
Chciałabym ale raczej to nie nastąpi. On ma w pracy taki za... że jeśli to będzie chyba cud. Nawet na weekend nie miał czasu przyjechać więc pozostały nam tylko telefony i tak 2 tygodnie zlecą . Nawet seksikiem nie mogę porodu przyśpieszyć.:-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry